Rolnicy z Dolnego Śląska mają podejrzenia, że na rynku nawozów dochodzi do spekulacji – podaje agropolska.pl.

Pexels.com

Dolnośląska Izba Rolnicza poinformowała, że w ostatnim czasie masowo napływają do niej skargi od rolników na braki nawozów azotowych, potasowych i fosforowych. Rolnicy chcący kupić nawozy w hurtowniach i składach, w wielu przypadkach odchodzą z pustymi rękoma.

DIR wskazała jednak, że gospodarze mają podejrzenia, iż wielu pośredników ma na stanie produkty nawozowe, ale celowo wstrzymuje ich sprzedaż, żeby później sztucznie podnieść cenę. W związku z ryzykiem istnienia tego typu spekulacji cenowej Izba wezwała Krajową Radę Izb Rolniczych o zebranie opinii z innych regionów kraju i wystąpienie do ministra rolnictwa o zabezpieczenie wystarczającej ilości nawozów.

„W tym celu należy zwrócić również pilną uwagę, czy nawozy nie są wywożone z kraju. Równocześnie prosimy o podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieuczciwym praktykom, polegającym na nieuzasadnionym zwiększaniu cen tego tak bardzo istotnego środka do produkcji rolniczej” – napisano w komunikacie DIR.

Przedstawiciele rolników ostrzegają, że tego typu spekulacje i utrudnianie zakupu nawozów mogą mięć dramatyczne skutki dla gospodarki, bo przez niższą produkcję rolniczą Polacy będą musieli zapłacić więcej za żywność.

Żródło: agropolska.pl

Poprzedni artykułBardzo ciężka zima przed sektorem hotelarskim
Następny artykułUSA zakażą amerykańskim firmom zaawansowanych inwestycji technologicznych w Chinach