Przedstawiciele pracodawców cieszą się, że rządowe propozycje zmian w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych sprawią, że proces ten będzie łatwiejszy.

Konfederacja Lewiatan wskazuje, że aczkolwiek propozycje zmian w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych są „interesujące”, to jednak zawarta w nich rezygnacja z określenia w przepisach przedmiotu sporu może być źródłem wielu problemów i nieporozumień, a także spowodować wzrost liczby zgłaszanych sporów zbiorowych.

– Projekt ustawy jest interesujący i idzie w dobrym kierunku, jednak kluczowym rozwiązaniem, które może budzić kontrowersje jest rezygnacja z określenia w przepisach przedmiotu sporu i odwołanie się do ogólnych kwestii relacji zbiorowych, oczywiście przy utrzymaniu zakazu wszczęcia sporu w sprawach indywidualnych i tych uregulowanych porozumieniem lub układem zbiorowym, przed ich wypowiedzeniem – powiedział prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan i aktywny mediator w wielu sporach zbiorowych.

Aktualnie aż 98 proc. sporów zbiorowych dotyczy kwestii płacowych, co oznacza, że rezygnacja z określenia przedmiotu sporu w dzisiejszym brzmieniu jako warunków pracy i płacy, świadczeń socjalnych i praw oraz wolności związkowych może powodować wiele kontrowersji. W opinii prof. Męciny rezygnacja z określenia przedmiotu sporu sprawi, że będą one mogły być wszczynane w każdej sprawie, np. w kontekście procesów restrukturyzacji, które mają dziś odrębną ścieżkę.

Wśród proponowanych przez rząd zmian w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych poza odejściem od określenia przedmiotu sporu wprowadzono wymóg wyłaniania reprezentacji organizacji związkowych niezbędnej do wszczęcia i prowadzenia sporu zbiorowego, a także sądowej kontroli legalności referendum strajkowego. Poza tym określono też czas trwania prowadzenia sporu i wprowadzono tzw. mediację prewencyjną.

Źródło: Konfederacja Lewiatan

Poprzedni artykułPolacy chcą systemu kaucyjnego
Następny artykułRównież średniej wielkości przedsiębiorstwa mogą umawiać się na ceny energii