O zaufaniu pasażerów do polskich kolei, rekordowych wynikach naszego narodowego przewoźnika, zaangażowaniu kolejarzy w pomoc Ukrainie oraz nowopowstałym holdingu rozmawiamy z Krzysztofem Mamińskim – prezesem zarządu Polskich Kolei Państwowych S.A. i przewodniczącym Międzynarodowego Związku Kolei.

Krzysztof Mamiński - prezes PKP S.A. Fot. Mikołaj Gomółka/Forum Polskiej Gospodarki

W jakim celu powstał holding Grupa PKP i w jaki sposób na jej utworzeniu mają skorzystać klienci, czyli pasażerowie?

Stworzenie holdingu ma na celu wzmocnienie współpracy pomiędzy spółkami Grupy PKP, wprowadzając ją na całkowicie nowy poziom. Spółki tworzące holding to przedsiębiorstwa o wzajemnie uzupełniających się kompetencjach. Zatem formuła holdingu zapewnia większą możliwość współpracy przy realizacji wspólnych projektów oraz wspólnej misji, przy jednoczesnym wykorzystaniu potencjału biznesowego wszystkich podmiotów. Holding to również korzyść dla wszystkich – gdyż każda ze spółek jest beneficjentem pozytywnych efektów działania całej Grupy. Nie byłyby one możliwe do osiągnięcia, gdyby każda ze spółek działała samodzielnie. Stąd powołanie holdingu jest również sposobem na wzmocnienie narodowej kolei, co jest bardzo ważne w kontekście otwarcia rynku przewozów kolejowych. Z punktu widzenia pasażera przekształcenie Grupy PKP w strukturę holdingową będzie oznaczać pogłębienie standaryzacji dostarczanych usług i ich wielowymiarowy rozwój. Chciałbym też podkreślić, że holding Grupa PKP to zupełnie nowa formuła na polskiej kolei, nie powrót do czasów jednego przedsiębiorstwa państwowego PKP, jakie funkcjonowało do 2000 r.

Rację mają ci, którzy mówią, że w Polsce wróciła moda na kolej?

Dziś większość z nas zdaje sobie sprawę z faktu, że kolej to najbezpieczniejszy i najbardziej ekologiczny środek transportu. Nie mam wątpliwości, że dobrze zarządzana i odpowiednio dofinansowana kolej może być również ważnym elementem polityki społecznej – narzędziem zwiększającym mobilność obywateli i tym samym eliminującym różnego rodzaju wykluczenia, na przykład w dostępie do rynku pracy i usług publicznych.

Nawiązując do pytania – czy wróciła moda na kolej? Moim zdaniem – bezapelacyjnie. Pasażerowie ufają kolei, doceniają jej zalety. O tym świadczą m.in. wakacyjne rekordowe wyniki naszego narodowego przewoźnika, PKP Intercity. Do podróży pociągami coraz bardziej zachęcają także inwestycje, które od kilku lat zmieniają oblicze polskiej kolei. Zmianę stosunku do kolei można dostrzec także podczas spotkań towarzyskich, w gronie rodziny i znajomych. Po prostu o kolei bardzo często mówimy już wyłącznie dobrze.

Co jest dziś największym wyzwaniem dla Grupy PKP?

Obecnie, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, transport kolejowy ma do odegrania kluczową rolę, nie tylko w naszym kraju, ale na całym świecie. Szczególnie w zakresie osiągnięcia celów środowiskowych, poprzez skuteczną transformację klimatyczną w ramach dekarbonizacji i cyfryzacji usług transportowych. Warto podkreślić, że to kolej jest najbardziej ekologicznym środkiem transportu – charakteryzuje się ponad trzy razy mniejszą emisją CO2 niż transport drogowy i ponad osiem razy mniejszą niż lotniczy. Ale cele klimatyczne to nie jedyne wyzwania, jakie czekają nas w kolejnych latach. Poza odbudową po okresie pandemicznym przed sektorem kolejowym stoją także olbrzymie wyzwania z agendy europejskiej, m.in. związane z cyfryzacją, rozwojem infrastruktury kolejowej, kwestiami środowiskowymi, stałą koniecznością podnoszenia konkurencyjności, badaniami i rozwojem, bezpieczeństwem oraz interoperacyjnością. Nie sposób nie wspomnieć, że kolej to także, a raczej przede wszystkim, element szeroko rozumianego bezpieczeństwa. Cały świat zobaczył i nadal obserwuje to na przykładzie Kolei Ukraińskich.

Proszę opowiedzieć, w jaki sposób polskie koleje zaangażowały się w szeroko zakrojoną akcję pomocy narodowi ukraińskiemu.

My, polscy kolejarze, zaangażowaliśmy się w udzielanie pomocy przybywającym do Polski uchodźcom już w pierwszych dniach agresji Rosji na Ukrainę. Jednymi z pierwszych miejsc, do których od samego początku trafiali obywatele Ukrainy wjeżdżający do Polski, były przecież dworce kolejowe. Punkty informacyjne i recepcyjne, których koordynacją zajęły się urzędy wojewódzkie i samorządy, zostały uruchomione m.in. na dworcach przygranicznych w Przemyślu i Chełmie, w stolicy oraz innych większych i mniejszych miejscowościach. Już na samym początku wojny zorganizowaliśmy także pomoc przy ewakuacji uchodźców z zagrożonych terenów. Jednym z głównych środków transportu, z których korzystali uchodźcy w naszym kraju, były pociągi dalekobieżne PKP Intercity. W sumie od 26 lutego do 30 czerwca z możliwości bezpłatnych przejazdów pociągami przewoźnika skorzystało ponad 2,3 mln obywateli Ukrainy. W różne formy działań pomocowych zaangażowały wszystkie kluczowe spółki z Grupy PKP.

Zapewne polska kolej zechce się również zaangażować w pomoc Ukrainie w odbudowie po wojnie. Na jakich jeszcze płaszczyznach można spodziewać się współpracy Polskich Kolei z Kolejami Ukraińskimi?

Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że wojna w Ukrainie wyznaczyła zupełnie nowe wyzwania dla transportu kolejowego i nowe spojrzenie na wagę tego rodzaju transportu. Szczególnie istotne w tym zakresie są zadania związane z transportem zboża z terenów Ukrainy, a w związku z zagrożeniem kryzysem żywnościowym współpraca między Ukrainą i Polską nabrała szczególnego znaczenia. PKP S.A. pracują nad tym, by pokonać trudności i pomóc Ukrainie przetransportować zboże do odbiorców na całym świecie, a docelowo pomóc światu uniknąć klęski głodu. Wspólnie z Kolejami Ukraińskimi pracujemy nad powołaniem spółki spedycyjnej, która zajmie się przewozem towarów z Ukrainy do Polski i krajów europejskich. Warto także wspomnieć, że podczas targów InnoTrans w Berlinie podpisaliśmy z Kolejami Ukraińskimi oświadczenie o rozwoju, kontynuacji i zacieśnieniu współpracy. Działanie to realizowane jest w ramach odbudowy systemu transportowego Ukrainy, który ucierpiał po rozpoczęciu rosyjskiej agresji militarnej na pełną skalę.

Rozmawiał Krzysztof Budka

Materiał powstał we współpracy z PKP S.A.

Poprzedni artykułKolejny krok KGHM w stronę atomu
Następny artykułNa pomoc znanym markom. Skuteczna restrukturyzacja dzięki PFR