Obserwacje szybko ewoluującego rynku e-commerce pozwalają odnotować postępującą zmianę zachowań konsumentów, gwałtowny wzrost sprzedaży online oraz systematyczne przenoszenie się stacjonarnego biznesu do Internetu.
– Sklepy oferujące np. odzież, zabawki dla dzieci, elektronikę i sprzęt komputerowy, starają się przyciągać klientów promocjami, darmową dostawą i nie tylko. Musimy pamiętać, że sklep internetowy to dla wielu przedsiębiorców dzisiaj jedyna szansa nie tyle na utrzymanie, ile na prowadzenie jakiejkolwiek sprzedaży – komentuje Oliwia Tomalik, Marketing Manager platformy sprzedaży dla sklepów internetowych Shoper.

Kurierzy kwitną
Ze zmian zachowań konsumentów i rosnącej sprzedaży online korzysta branża kurierska, która odnotowuje ogromny wzrost. Polacy do zakupów w sieci przystąpili ze szczególnym entuzjazmem. Warty 5,2 mld zł rynek paczek w ciągu ostatnich miesięcy urósł o 30 proc. – podaje „Rzeczpospolita”.

Marcowo-kwietniowe obostrzenia sprawiły, że niemal wszystkie zakupy, poza spożywczymi, przeniosły się do Internetu – oba te miesiące były dla wielu branż rekordowe. Trend wzrostowy nie tylko się utrzymywał, ale przybierał na sile.

– Wolumeny przesyłek rosną szybciej o ponad 30 proc. – mówi cytowany przez „Rz”, Wojciech Kliber, wiceprezes spółki Sendit, brokera usług kurierskich. W maju sytuacja już się trochę uspokoiła, na co wpływ mogło mieć otwarcie galerii handlowych. Najszybciej rósł InPost, który w ciągu ostatnich trzech miesięcy mógł odnotować nawet trzycyfrowe wzrosty obrotów.

Co teraz zamawiamy?
Raport Shoper „Handel vs koronawirus. Jak sprzedaż przeniosła się do internetu”, który został sporządzony w kwietniu br. w oparciu o informacje z platformy sklepów internetowych Shoper, wskazuje jednoznacznie, że zainteresowanie klientów zakupami online rośnie. Potwierdzają to dane GUS: udział handlu internetowego w sprzedaży detalicznej wzrósł w marcu aż o 45 proc. (stanowiąc 8,1 proc. sprzedaży ogółem), a w następnym miesiącu o kolejne 28 proc. – sprzedaż przez Internet odpowiadała już za 11,9 proc. całej kwietniowej sprzedaży detalicznej.

Najwięcej przez sieć sprzedaje branża spożywcza oferująca artykuły pierwszej potrzeby, potem apteki internetowe i drogerie. Na trzecim miejscu są sklepy z elektroniką, ze sprzętem multimedialnym i akcesoriami oraz z książkami.

Zmieniają się też zwyczaje zakupowe Polaków. Niektóre z tych zmian są nieodwracalne. Transformacja cyfrowa modelu sprzedaży staje się faktem, czymś, co odbywa się na naszych oczach. – Uważam, że całe społeczeństwo, zarówno w Polsce jak na całym świecie, zostało poddane bardzo przyśpieszonej transformacji cyfrowej. Proces, który normalnie trwałby kilka lat, w aktualnych okolicznościach skróci się do kilku miesięcy. Myślę, że po ustaniu pandemii wiele form aktywności cyfrowych pozostanie na wysokim poziomie – komentuje dokonujące się na rynku zmiany Wojciech Szymański, Managing Director Ideo Force.

Hamulec dla e-commerce
Patrząc realistycznie na sytuację, nie tylko z perspektywy większych ośrodków miejskich, ale też małych miejscowości i wsi, nie wszyscy mają możliwość robienia zdalnych zakupów, nawet jeśli mieliby na to ochotę. Informacje GUS zawarte w raporcie “Społeczeństwo informacyjne w Polsce w 2019 roku” nie pozostawiają złudzeń: tylko niespełna 86,7 proc. gospodarstw domowych posiada dostęp do Internetu!

Skąd więc biorą się dane o rosnącej sprzedaży zdalnej i optymistyczne prognozy? Być może z faktu, że Polacy coraz częściej korzystają z urządzeń mobilnych i to przez nie dokonują też zakupów.

Tak czy inaczej trend w kierunku przechodzenia ze sprzedaży stacjonarnej do zdalnej jest bardzo silny i zdaje się być nieodwracalny. Wzmacniać go będzie dalsza cyfryzacja kraju. Przyspieszona ekspansja e-commerce zostanie z pewnością wpisana w strategię rozwoju wielu sklepów. Ale i wynajmujący powierzchnie pod sklepy stacjonarne nie powinni aż tak twardo negocjować stawek czynszowych, bo w efekcie końcowym mogą zostać z niczym.