Wojciech Fangor – malarz, grafik, rzeźbiarz i plakacista – urodził się 15 listopada 1922 r. (zmarł w roku 2015), niedawno obchodziliśmy więc stulecie jego urodzin. Z tej okazji zostało zorganizowanych kilka wystaw oraz uroczystości w całym kraju.

Wojciech Fangor/fot. Marcin Kucewicz

Ażeby przybliżyć tę barwną postać mniejszym i większym ignorantom sztuki, streśćmy wpierw pokrótce życiorys artysty. Wojciech Fangor urodził się w Warszawie (w stolicy też zmarł). Jego talent artystyczny nie objawił się przypadkiem, gdyż już od najmłodszych lat przejawiał zdolności manualne.

Jak miałem 6 lat, to rysowałem perspektywą, czego dzieci na ogół nie robią” wspominał Wojciech Fangor w Polskim Radiu. „Matka była tym zaskoczona i zaniosła moje rysunki na wystawę prac dzieci w Warszawie i wszystkie je odrzucono, bo powiedziano, że to nie są dziecięce rysunki” – opowiadał.

Po prywatnych studiach u Felicjana Kowarskiego i Tadeusza Pruszkowskiego (obaj cenieni malarze i pedagodzy) w 1946 r. zaocznie otrzymał dyplom Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. O czym nie każdy, nawet znawca Fangora, wie – malarz w latach 40. XX w. tworzył swe prace w duchu kubistycznym malując zdeformowane, czy wręcz zgeometryzowane pejzaże i portrety. Później Wojciech Fangor – niejako skazany na ów nurt w sztuce – zaczyna malować obrazy socrealistyczne. Były one jednak niekiedy dość przekorne, przez co artysta nie budził zaufania władz. Z tamtego okresu pochodzą dzieła, dzięki którym stał się rozpoznawalny: „Postaci”, „Matka Koreanka” czy „Lenin w Poroninie”. „Matka Koreanka” zasługuje na specjalną uwagę, gdyż obraz uważa się za reprezentatywny dla sztuki socrealistycznej w Polsce – monumentalne i niemal monochromatyczne płótno wzbudza antywojenne konotacje. Po śmierci Stalina, na fali odwilży, Fangor porzucił konwencję socrealistyczną.

Wojciech Fangor był współtwórcą polskiej szkoły plakatu. Tworzył plakaty filmowe, m.in. do „Niewinnych czarodziejów” Andrzeja Wajdy, ale też zapraszające na własne wystawy. W roku 1961 na prawie 40 lat wyjechał z Polski. Przebywał w Berlinie Zachodnim, Anglii, Stanach Zjednoczonych. Wtedy także – głównie w latach 60. i 70. – Wojciech Fangor rozpoczął malowanie w najbardziej dla siebie reprezentatywnym stylu: op-arcie. Wirujące okręgi czy rozmyte fale przeszły do historii nie tylko sztuki polskiej, ale i światowej. Obraz „M22” sprzedany w 2020 r. za rekordową ówcześnie sumę na polskim rynku (7,3 mln zł) z iluzorycznie wciągającym widza neonowym kołem, stanowi świetny przykład geometrii optycznej. To głównie takie jego dzieła były wystawiane w nowojorskim Solomon Guggenheim Museum w 1970 r.

Artysta zostawił swój ślad także w polskiej przestrzeni publicznej. Niełatwo bowiem przejść przez stacje II linii metra w Warszawie nie zauważając kolorowych grafik, które zaprojektował.

Uroczystości urodzinowe

15 listopada 2022 r. Wojciech Fangor świętowałby swoje setne urodziny. Polska nie zapomniała o artyście i w kilku miastach urządzono mu „przyjęcia urodzinowe”. Największe z nich, które potrwa do lutego przyszłego roku, odbywa się w Gdańsku. Wystawa nosi tytuł „Fangor. Poza obraz”. Na ekspozycji zaprezentowano ponad 100 obrazów i 90 rysunków, plakaty oraz rzeźby ze wszystkich okresów twórczości Wojciecha Fangora.
Warszawa, rodzinne miasto malarza, także wyszła z chęcią uczczenia artysty. Zamek Ujazdowski zaprasza do odwiedzenia skromniejszej wystawy, gdzie prezentują się plakaty, prace op-artowe, socrealistyczne i rzeźby twórcy.
Jednak największe wydarzenie zorganizowane na cześć artysty odbyło się 15 listopada w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Tego dnia MSN po raz pierwszy zaprezentowało publicznie ostatnią pracę Wojciecha Fangora – monumentalną metalową rzeźbę na Placu Defilad, w pobliżu wejścia do Teatru Studio. Praca wykonana dla muzeum, przedstawia wysoki na niemal cztery metry przestrzenny układ liter (tytułowych „M”, „Sz” i „N”). Poza konstrukcją w budynku MSN-u swoją fizyczną przestrzeń znalazło także Archiwum Wojciecha Fangora przekazane muzeum przez rodzinę artystów. Ogromny zbiór ponad 8500 obiektów pochodzi z okresu całego życia artysty. Oprócz prezentacji części twórczości Fangora, archiwum odsłania także skrawek jego życia prywatnego, np. trzy tysiące listów pisanych do rodziny oraz postaci świata sztuki.

Dzięki ekscentrycznym trójkątom, sugestywnym kołom czy konceptualnym czworokątom pamięć o Wojciechu Fangorze – pasjonacie geometrii – na długo pozostanie w sercach, myślach i emocjach wielbicieli sztuki.

Zródło zdjęć: commons.wikimedia.org (domena publiczna)

 

Poprzedni artykułBruksela zdecydowała: kobiety muszą zajmować najważniejsze stanowiska w firmach
Następny artykułPremier Włoch: Nie chcesz pracować? Nie dostaniesz socjalu