Obecne szacunki mówią, że emerytury mogą w przyszłym roku wzrosnąć nawet o 13-14 procent względem ich obecnego poziomu.

Wiceminister Rodziny i Polityki Społecznej Stanisław Szwed oznajmił, iż nie jest wykluczone zwiększenie świadczeń emerytalnych w przyszłym roku o 13, a być może nawet o 14 proc. Jednocześnie Szwed podkreśla, że władze podejmują kolejne działania mające na celu zminimalizowanie skutków inflacji uderzającej w najstarszych obywateli naszego kraju. Są to wypłacona już w kwietniu „trzynastka” oraz zapowiadana na przełom sierpnia i września czternasta emerytura. Kilka dni po tej deklaracji rząd oficjalnie przyznał, że waloryzacja nie będzie mniejsza niż 9,6 proc. Ponadto emeryci dostaną wyższe świadczenia w efekcie zmniejszenia najniższego progu skali podatkowej – z dotychczasowych 17 do 12 proc. – które weszło w życie 1 lipca.

Obecnie wysokość najmniejszej emerytury wynosi 1338 złotych brutto.

Waloryzacja jest procesem mającym na celu utrzymanie realnej wartości wypłacanych świadczeń, tak aby ich siła nabywcza pozostawała na tym samym poziomie. Przy jej wyznaczaniu jest brany pod uwagę średnioroczny wzrost cen produktów i usług w poprzednim roku, zwiększony o co najmniej 20 proc. wzrostu średniego wynagrodzenia w tym samym okresie.

PAP

Poprzedni artykułPolak, który zrewolucjonizował przemysł metalurgiczny
Następny artykułInflacja nie ustępuje. Jak blisko jesteśmy jej szczytu?