Fot. Pixabay

Zdecydowana część szarej strefy – 9,9 proc. PKB – stanowiła gotówka. Resztę – 0,9 proc. PKB – niemonetarna szara strefa, związana przede wszystkim z produkcją gospodarstw domowych na własny użytek.

Według EY straty tylko dla finansów publicznych z tytułu gotówkowej szarej strefy w postaci utraconych dochodów z VAT oraz z podatków dochodowych od działalności gospodarczej szacowane są na 38,4 – 48,8 mld zł (1,82 proc. – 2,31 proc. PKB w 2018 r.).

Według wyliczeń EY, w 2018 r. z powodu gotówkowej szarej strefy utracone dochody z VAT w Polsce wyniosły 1,24 proc. PKB (26,3 mld zł), z czego 1 proc. PKB (21,1 mld zł) wynikało z pasywnej szarej strefy. – Był to równocześnie pierwszy rok, w którym oszacowany przez EY ubytek dochodów z VAT z tytułu szarej strefy był wyższy (choć nieznacznie) niż wstępnie szacowany przez Ministerstwo Finansów poziom całej luki VAT w 2018 r. (24,6 mld zł) – czytamy.

Całkowita wartość szarej strefy w Polsce wyniosła 10,8 proc. PKB, czyli 229 mld zł w 2018 roku wobec 11,7 proc. PKB w 2017 roku,

Główny ekonomista EY Marek Rozkrut zwraca uwagę, że najsilniejszy spadek luki odnotowano w latach 2016 i 2017. Jak zauważa, wynikał on przede wszystkim z ograniczenia wyłudzeń podatkowych, a nie z obniżenia szarej strefy. – Struktura luki VAT sugeruje jednocześnie, że możliwości dalszego ograniczania wyłudzeń podatkowych wydają się być (niemal) wyczerpane, natomiast dalsza redukcja luki wymaga przede wszystkim działań ukierunkowanych na obniżanie szarej strefy – tłumaczy Rozkrut.

EY przypomina, że szara strefa to wartość dodana (PKB) generowana w różnych rodzajach nierejestrowanej działalności. Jest ona odpowiedzialna za istotną część luki podatkowej w Polsce, która stanowi różnicę pomiędzy wartością wpływów podatkowych, które teoretycznie powinny zostać uzyskane (przy założeniu pełnej zgodności ze wszystkimi obowiązującymi przepisami) a rzeczywistą wartością uzyskanych dochodów podatkowych.

PAP