Na ciekawą rzecz zwraca uwagę na swoim facebookowym profilu Instytut Libertatis, analizując liczbę zakażeń wariantem indyjskim koronawirusa w Wielkiej Brytanii i zestawiając to z liczbą osób zaszczepionych w tym kraju.

Zaskakujące informacje z ostatnich analiz brytyjskiej służby zdrowia. Po pierwsze, w ostatnich tygodniach nastąpił wzrost stwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem, pomimo tego, że zaszczepionych jest już w Wielkiej Brytanii w pełni 60 proc. obywateli, a pierwszą dawką 80 proc. – pisze Instytut Libertatis.

W 90 proc. odpowiedzialny za nowe zakażenia jest wariant Delta (indyjski) koronawirusa.

Powyższa tabela pokazuje, że zdecydowana większość zakażonych tym wariantem od lutego to osoby niezaszczepione (35 tys. na 60 tys.). Nie przekłada się to jednak na proporcje zgonów. Wśród w pełni zaszczepionych (4 tys.) było ich 26, wśród zaszczepionych jedną dawką (9 tys.) – 10, a wśród niezaszczepionych (35 tys.) – tylko 34 osób.

Z jednej strony pokazuje to, że zaszczepieni byli mniej podatni na zakażenie. Z drugiej jednak, że gdy już do zakażenia doszło, to w pełni zaszczepieni byli 6 razy bardziej narażeni na zgon niż niezaszczepieni.

Różne i złożone mogą być wyjaśnienia tego zaskakującego zjawiska. Po pierwsze, w pełni zaszczepieni są średnio znacznie starsi od niezaszczepionych, a więc generalnie mniej odporni. Pojawiają się jednak przypuszczenia, że szczepionka przeciw koronawirusowi może osłabiać ogólną odporność organizmu, co w przeszłości wykazały doświadczenia na zwierzętach, a ostatnio badania skutków drugiej dawki szczepionki u osób, które przeszły infekcję.

Źródło: Instytut Libertatis