Wszystko wskazuje na to, że ktoś wziął pieniądze i stworzył stronę, z góry olewając potencjalnych odbiorców. Po to tylko, żeby była – pisze libertarianin Jacek Sierpiński.

Bulwersującą sprawę o tym, jak strzyże się owce, opisał w mediach społecznościowych znany libertarianin Jacek Sierpiński:

Każdy rolnik, który sprzedaje kurczaki, indyki czy inny drób na ubój albo na eksport, musi na mocy ustawy przekazać 0,1 proc. ich wartości na Fundusz Promocji Mięsa Drobiowego. Na co są przeznaczane pozyskiwane w ten sposób pieniądze (w zeszłym roku wpłynęło ponad 15 mln zł)? Na przykład na reklamy Ogólnopolskiego Cechu Rzeźników-Wędliniarzy-Kucharzy na Facebooku zachęcające do odwiedzenia strony informującej o podrobach drobiowych. Problem polega na tym, że po kliknięciu w link okazuje się, iż dana strona jest nieosiągalna – „nie odnaleziono serwera”. Serwery DNS nie odnajdują nazwy podrobydrobiowe.pl. Znaczy to, że nie zdążono stworzyć strefy DNS dla domeny lub w ogóle strony.

Sierpiński dodaje jednak, że „nazwa podrobydrobiowe.pl zaczyna być powoli rozwiązywana przez niektóre serwery DNS. Mogę dostać się na stronę. I na dzień dobry otrzymuję ostrzeżenie o wadliwym certyfikacie”. Dzięki temu zauważył, że strona została zrobiona bardzo niechlujnie: „Czytając dalej, można mieć wrażenie, że fragmenty tekstu przeklejono z jakiejś innej strony i nie poprawiono. W jednym zdaniu jest napisane o podrobach drobiowych, ale w drugim już o wieprzowinie”.

„Chyba ktoś pospieszył się z reklamami. Tak wygląda wyrzucanie zebranych pod państwowym przymusem pieniędzy (małych bo małych, ale zawsze) w błoto” – komentuje Sierpiński.

Nie jest to odosobniony przypadek. Jak opisuje Sierpiński, tak samo błędny certyfikat (wskazujący na *.nazwa.pl) ma strona https://najlepszapolskawolowina.pl/ sfinansowana ze środków Funduszu Promocji Mięsa Wołowego. Strona powstała w 2018 r. Nie jest to certyfikat wygasły, tylko po prostu przeznaczony dla innej domeny (domyślny, jaki daje dostawca hostingu). Zdaniem komentatora, znaczy to, że najprawdopodobniej nikt nawet nie pofatygował się o zainstalowanie tam prawidłowego certyfikatu. Strona nie jest dostępna przez HTTP (przekierowuje na HTTPS).

Ile jeszcze funkcjonuje podobnych funduszy marnujących powierzone im pieniądze?

Poprzedni artykułKoreańczycy chcą budować elektrownię atomową z polskimi firmami i współpracować ws. półprzewodników
Następny artykułKoza na stacji paliw