Ministerstwo Edukacji i Nauki przedstawiło zawody szkolnictwa branżowego, na które prognozowane jest największe zapotrzebowanie na krajowym rynku pracy.

Fot. Pixabay

Celem rządowej prognozy jest wskazanie, w jakim kierunku powinna rozwijać się oferta szkolnictwa branżowego. W sumie rząd przedstawił alfabetyczny wykaz 30 zawodów, a istotne miejsce zajmuje w nim gałąź budowlana, która znajduje się wśród branż o największym zapotrzebowaniu na pracowników. Rząd przewiduje, że w kolejnych latach zapotrzebowanie na fachowców w budowlance będzie kontynuowane, a krajowe potrzeby inwestycyjne mogą wzrosnąć przez zerwanie łańcuchów dostaw z Azji.

Na liście na 2022 r. pojawiło się pięć nowych zawodów, a są to betoniarz-zbrojarz, cieśla, monter konstrukcji budowlanych, monter stolarki budowlanej oraz technik montażu i automatyki stolarki budowlanej.

Pełna lista zapotrzebowania na pracowników w zawodach szkolnictwa branżowego jest następująca: automatyk, betoniarz-zbrojarz, cieśla, dekarz, elektromechanik, elektryk, kierowca mechanik, mechanik-monter maszyn i urządzeń, mechatronik, monter konstrukcji budowlanych, monter nawierzchni kolejowej, monter stolarki budowlanej, operator maszyn i urządzeń do przetwórstwa tworzyw sztucznych, operator maszyn i urządzeń do robót ziemnych i drogowych, operator obrabiarek skrawających, ślusarz, technik automatyk, technik automatyk sterowania ruchem kolejowym, technik budowy dróg, technik dekarstwa, technik elektroenergetyk transportu szynowego, technik elektryk, technik energetyk, technik mechanik, technik mechatronik, technik programista, technik robotyk, technik spawalnictwa, technik montażu i automatyki stolarki budowlanej, technik transportu kolejowego.

Dzięki opublikowanej prognozie szkoły i organy prowadzące mogą zaplanować zawody, które będą uruchamiane w nowym roku szkolnym 2022/2023. Z kolei wpływ prognozy na kształcenie w zawodach oznacza więcej środków dla szkół kształcących w zawodach z „listy krajowej” (zwiększona subwencja na ucznia o ok. 1250 zł) oraz więcej środków dla pracodawców na kształcenie młodocianych pracowników w zawodach z „listy krajowej” (wzrost o 2000 zł).

Prognoza zapotrzebowania na krajowym rynku pracy jest uwzględniana przy podziale subwencji oświatowej. Co roku dotyczy uczniów rozpoczynających naukę w danym zawodzie i ma zastosowanie przez cały cykl ich kształcenia. Takie rozwiązanie zapewnia stabilność finansową samorządów w kształceniu zawodowym.

Poprzedni artykułPodatkowa hipokryzja nie tylko polityków
Następny artykułSolidarność grzmi na działania Intermarche