Na koniec 2021 r. największe zaległości wobec banków i dostawców odnotowano w firmach z branży handlowej – wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK.

W sumie przedsiębiorstwa w Polsce na koniec grudnia 2021 r. zalegały bankom i dostawcom na kwotę przekraczającą 37 mld zł. To o prawie 3,8 mld zł więcej niż w 2020 r. Najwięcej długów mają firmy z branży handlowej, bo mowa tutaj o ponad 8,4 mld zł. Kolejne są branże przemysłowa (6,8 mld zł) oraz budowlana (5,8 mld zł).

Jeśli chodzi o udział firm z zaległościami w danej branży, to najwięcej przedsiębiorstw z problemami było w sektorze zajmującym się transportem i gospodarką magazynową. W tej gałęzi problemy z terminowością zobowiązań miało 8,5 proc. podmiotów. Kolejne były górnictwo (8,1 proc. firm) oraz branża gospodarująca odpadami i ściekami oraz dostawą wody (7,9 proc.).

W ciągu roku swoje zaległości najbardziej powiększyły: obsługa rynku nieruchomości, bo aż o 37 proc. do 2,2 mld zł i przemysł o 20 proc. do ponad 6,8 mld zł.

– Przez chwilę, po wynikach czwartego kwartału można było mieć nadzieję, że sytuacja w zaległościach firm będzie się poprawiała, ale przedsiębiorcom znów przybywa wyzwań, nasila się pandemia i przyspiesza inflacja. Do tego dochodzą zmiany podatkowe, wzrost cen gazu i energii elektrycznej, kłopoty z pozyskaniem pracowników czy choćby zmniejszenie popytu, który w minionym roku był wyższy ze względu na realizację zakupów przełożonych na później w pierwszym roku pandemii. A do tego, z uwagi na wzrost stóp procentowych, wzrosną koszty obsługi kredytów, co może przełożyć się na problemy z ich spłatą – powiedział cytowany w komunikacie prasowym Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Źródło: BIG InfoMonitor

Poprzedni artykułRynek zbóż – czy powinniśmy się martwić?
Następny artykułUltraortodoksyjni Żydzi coraz większym obciążeniem dla Izraela