Fot. Twitter

Jak poinformował stołeczny ratusz, powodem apelu o zwolnienie z obowiązku wpłacania do budżetu tzw. janosikowego do końca 2021 roku są koszty ekonomiczne i społeczne, które miasto ponosi w związku z epidemią. Władze stolicy zaznaczyły, że tylko w tym roku stolica musi wpłacić do budżetu państwa aż 1,2 mld zł, a w 2021 r. kwota „janosikowego” wzrośnie do 1,328 mld zł.

Trzaskowski prosi rząd o pomoc, a my pytamy: CO ZROBIŁ TRZASKOWSKI JAKO PREZYDENT WARSZAWY, gdy o pomoc prosili go i wciąż proszą przesiębiorcy? Wiecie, co zrobił? No właśnie…

1. Gdy rzecznik małych i średnich przedsiębiorców Adam Abramowicz zaapelował do samorządów o zwolnienie przedsiębiorców, którzy zamknęli lokale – z opłat czynszowych za wynajmowaną powierzchnię – został przez stołeczny ratusz, dyplomatycznie rzecz ujmując, zignorowany. 

2. Gdy przedsiębiorcy wystąpili do prezydenta Trzaskowskiego o zaniechanie poboru opłat za parkowanie w Warszawie na czas pandemi, zostali, dyplomatycznie rzecz ujmując, zignorowani.  

3. Gdy dziennikarze pytali prezydenta Trzaskowskiego na konferencji 18 marca, na czym będzie polagał plan pomocy dla przedsiębiorców, jaki zamierza wdrożyć Miasto Stołeczne Warszawa, zostali, dyplomatycznie rzecz ujmując, zignorowani. Żadnych konkretów, żadnych mocnych deklaracji. Jedynie: „Jesteśmy gotowi rozkładać wszelkie płatności na raty oraz na rozmowy o odsetkach"… 

4. A gdy na początku marca zaczęły się prawdziwe problemy związane z zagrożeniem epidemią, wiecie, co zrobił prezydent Trzaskowski? Udał się na urlop, informując wszystkich zainteresowanych ustami swojej rzeczniczki, że jest "osłabiony za dużą ilością pracy, którą wykonywał". Krótko mówiąc, mieszkańcy, przedsiębiorcy i wszyscy interesanci już na samym starcie zostali przez pana prezydenta, dyplomatycznie rzecz ujmując, zignorowani.  

Teraz Trzaskowski apeluje do rządu o pomoc, bo wali mu się budżet miasta. Oczywiście nie życzymy ani Warszawie, ani żadnemu innemu polskiemu miastu finansowej katastrofy, natomiast uznaliśmy, że w tym całym kontekście warto przypomnieć, co robi w tak poważnej sytuacji kryzysowej i jak zachowuje się wobec apeli innych osób prezydent stolicy.

Tylko tyle…