Przywódcy Turcji i Rosji ustalili zasady współpracy mającej zapewnić dostawy gazu dla Europy.

Do spotkania Władimira Putina z Recepem Tayyipem Erdoganem doszło podczas szczytu Wspólnoty Niepodległych Państw w kazachskiej Astanie. Turcja co prawda nie należy do tej zrzeszającej państwa byłego ZSRR organizacji, ale ma status jej partnera.

Prezydent Turcji oznajmił, że zamierza – we współpracy z Federacją Rosyjską – przygotować w europejskiej części swojego kraju, w pobliżu granicy z Grecją i Bułgarią, ośrodek dystrybucji gazu dla Europy. Surowiec trafi tam przez gazociągi TurkStream i Blue Stream, do których zostanie skierowany gaz, który pierwotnie miał zostać przesłany do Niemiec przez Nord Stream.

Moskwa zwraca uwagę, iż nadal pozostaje sprawna jedna nitka Nord Stream 2, która może zostać uruchomiona. Zniszczone przez wybuchy pozostałe rury będą wymagać długich napraw, które zostaną podjęte tylko wtedy, gdy znajdzie się ekonomiczne uzasadnienie dla podjęcia takiego trudu.

Kilka dni wcześniej szef Gazpromu Aleksji Miller publicznie mówił o możliwości zwiększenia dostaw do Turcji, a także budowy kolejnej nitki TurkStream przez Morze Czarne.

Turcja jest państwem posiadającym bardzo zdywersyfikowane źródła dostaw tego surowca. Obecnie działające gazociągi pozwalają na jego import z Rosji, Azerbejdżanu i Iranu.

Reuters, AP

Poprzedni artykułŻabka Narodowa
Następny artykułPolska gospodarka nie istnieje bez Unii Europejskiej