Nie jest odkrywczym stwierdzenie, że wyniki badań rynkowych można „naginać”, interpretować pod z góry założone tezy czy tezę. Najtrudniej wydobyć z nich ziarno prawdy pokazujące prawdziwe problemy, wyzwania i tendencje. Nie inaczej jest z analizami i badaniami przeprowadzonymi pośród przedsiębiorców zaliczanych do sektora MŚP.

gerald.Pixabay

Rekordowa inflacja nie tylko w Polsce wywołuje sprzężenie zwrotne – przedsiębiorcy podnoszą ceny swoich produktów, by przed tą inflacją uciec, czym przyczyniają się do jej dalszego wzrostu. Wyzwaniem jest próba interpretacji badań opartych przede wszystkim na nastrojach panujących w firmach.

Otóż według ostatniego badania przeprowadzonego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor: „w związku z rekordową inflacją ponad 50 proc. firm podnosi ceny swoich towarów i usług”. Skoro robi to „aż” połowa przedsiębiorców, można mówić o ogromnym wzroście, co zresztą zaznaczają sami twórcy badania. Tym bardziej, że podczas poprzedniego badania, gdy zadano to samo pytanie, o podnoszeniu cen mówiło „tylko” 5 proc. przedsiębiorców.

Co możemy zrobić?

Z tego samego badania wynika, że w związku z wysoką, a być może jeszcze wyższą (w kolejnych miesiącach) inflacją „aż” co trzecie przedsiębiorstwo wstrzymuje inwestycje, co piąte (19,2 proc.) deklaruje, że magazynuje towar, a 13,6 proc. firm decyduje się przeczekać inflację i nie podejmuje żadnych działań. A w poprzednim roku takie działania zaradcze podejmowała „aż” połowa przedsiębiorców.

Ale uwaga: „tylko” co dziesiąta organizacja zrezygnowała lub zamierza zrezygnować z udziału w przetargach (9,2 proc.). A zatem „aż” ponad 90 procent nie wywiesza białej flagi. Nasi przedsiębiorcy nie poddają się i chcą dalej walczyć o nowe kontrakty i zlecenia.
Doceńmy więc optymistyczny akcent w tej raczej niewesołej sytuacji, w jakiej znalazł się polski sektor MŚP.

– Niezależnie od przyjętej strategii walki z inflacją, wszyscy przedsiębiorcy próbują na wszelkie sposoby utrzymać się na powierzchni – zauważa Sławomir Grzelczak, Prezes BIG InfoMonitor.

Droga energia? Można temu zaradzić

Kolejny optymistyczny akcent znaleźliśmy w nowym badaniu GfK Polonia, przeprowadzonym pośród 300 małych i średnich firm; badaniu, które stało się podstawą do stworzenia Raportu ING Banku. Firmy coraz częściej chcą inwestować w rozwiązania obniżające koszty energii.

Chociaż „aż” 70 proc. z nich obawia się o dostępność paliw i energii w rozpoczynającym się właśnie sezonie grzewczym, to przedsiębiorcy zamierzają inwestować w efektywność energetyczną i odnawialne źródła energii. I uwaga znowu: „aż” co trzecia mała lub średnia firma zamierza inwestować w rozwiązania, które w przyszłości pomogą obniżyć koszty energii pozwalając zabezpieczyć się przed ryzykiem niedoborów energii. „Aż” 70 proc. przedsiębiorców obawia się o dostęp do energii i paliw w najbliższych miesiącach, których ceny – ich zdaniem – wzrosły w przedziale 50-80 proc. (na co z kolei przedsiębiorcy zareagowali podniesieniem cen własnych produktów lub usług).

Oprócz windowania cen firmy próbują dostosować się do obecnej sytuacji poprzez poszukiwanie tańszych dostawców lub materiałów (77 proc. MŚP) i „aż” 36 proc. przedsiębiorców jest poważnie zainteresowanych „zielonymi inwestycjami”. Oby przyniosły one jak najszybsze i jak najefektywniejsze rezultaty.

Poprzedni artykułKonkurs na rzecz wolności gospodarczej
Następny artykułUnijne pomysły obniżenia cen gazu budzą sprzeciw europejskich spółek, a nawet Kataru