Skroplony gaz ziemny (LNG) z Nigerii ma pomóc w załataniu luki po rosyjskim gazie w Unii Europejskiej.

Pexels.com

Jak poinformował Matthew Baldwin, zastępca dyrektora generalnego Departamentu Energetyki w Komisji Europejskiej, Bruksela chce zwiększyć import LNG z Nigerii.

– Jeśli chodzi o gaz, to Europa jest w trudnym położeniu, biorąc pod uwagę rosyjską inwazję na Ukrainę, niestabilność naszego rynku gazowego oraz ryzyko odcięcia nas od dostaw surowca – powiedział europejski urzędnik podczas konferencji prasowej w Abudży. – Dlatego stworzyliśmy grupę roboczą do spraw energetyki, której głównym celem jest znalezienie wiarygodnych partnerów, jak Nigeria, którzy mogliby pomóc w zastąpieniu gazu z Rosji – dodał.

Aktualnie UE już jest głównym importerem LNG z Nigerii, bo aż 60 proc. całego nigeryjskiego eksportu tego surowca trafia do Europy. Nigeryjski LNG stanowi natomiast 14 proc. gazowego importu wspólnoty.

– Chcemy zwiększyć ten udział – podkreślił Baldwin.

Aktualnie głównym wyzwaniem dla UE i Nigerii jest zwiększenie możliwości eksportowych dla nigeryjskiego LNG do Europy, które dzisiaj są zbyt małe.

UE jest największym na świecie importerem LNG. W 2021 r. blok kupił 80 mld metrów sześciennych tego surowca, a głównymi partnerami w tym obszarze są USA (28 proc.), Katar i Rosja (po 20 proc.), Nigeria (14 proc.) oraz Algieria (11 proc.).

Poprzedni artykułNasze oczekiwania wobec pracy. Co jest najważniejsze?
Następny artykułMamy potężne nadwyżki zboża. Rolnicy widzą problem w imporcie z Ukrainy