fbpx
środa, 28 lutego, 2024
Strona głównaŚwiatUE wzmacnia współpracę z ASEAN, aby ograniczyć chińskie wpływy w Azji Południowo-Wschodniej

UE wzmacnia współpracę z ASEAN, aby ograniczyć chińskie wpływy w Azji Południowo-Wschodniej

14 grudnia odbył się szczyt UE – ASEAN (Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej). Pokierowali nim wspólnie przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel i premier Kambodży Hun Sen, który w obecnym roku przewodniczy ASEAN. Był to pierwszy w historii szczyt przywódców państw należących do tych organizacji.

Unia Europejska konsekwentnie stara się wzmacniać swoją obecność w Azji, by stworzyć przeciwwagę dla Chin – wszechmocnego mocarstwa, które dominuje w regionie. Podczas środowego szczytu, który był okazją do uczczenia 45-lecia stosunków dyplomatycznych, europejscy przywódcy oraz przedstawiciele państw przynależących do Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) rozmawiali o możliwości zacieśnienia międzykontynentalnej współpracy w obszarach takich jak: handel, transformacja ekologiczna i cyfrowa oraz opieka zdrowotna. Oba bloki podpisały już umowę, dzięki której ich linie lotnicze będą mogły łatwiej rozszerzać swoje usługi.

Mimo iż szczyt zwieńczyło podpisanie wspólnej deklaracji, komentatorzy nie mają wątpliwości co do rozbieżnych priorytetów obu organizacji. Podczas spotkania europejscy przywódcy naciskali na silny i krytyczny język wobec Rosji, podczas gdy dla przedstawicieli ASEAN kluczowa była deklaracja o zacieśnieniu więzi gospodarczych. Zgodnie z przewidywaniami nie udało się wypracować wspólnego stanowiska wobec reżimu Putina.

W ostatecznej wersji podpisanego dokumentu można przeczytać o potępieniu wojny na Ukrainie, która spowodowała ból i cierpienie ludzkie oraz pogłębia już istniejące słabości gospodarki światowej. Krytyka wobec Federacji Rosyjskiej została przyjęta większością głosów, co wskazuje na brak jednomyślności przedstawicieli państw uczestniczących w spotkaniu. Mimo to europejscy biurokraci są zadowoleni z przebiegu rozmów podkreślając, że najważniejsze jest uświadomienie, że atak Rosji na Ukrainę to nie problem Europy, ale całego świata.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zadeklarowała, że UE przeznaczy do 2027 r. 10 mld euro w ramach unijnej strategii Global Gateway zaprojektowanej jako przeciwwaga dla hojności Chin, które w ostatnich latach nawiązywały nowe kontakty handlowe i rozbudowywały infrastrukturę realizując tym samym wizję Nowego Jedwabnego Szlaku (często nazywaną Inicjatywą Jednego Pasa i Jednej Drogi). Zdaniem Brukseli w regionie południowo-wschodniej Azji istnieje silna potrzeba dywersyfikacji źródeł inwestycji, a także konieczność współpracy z wiarygodnymi partnerami. UE chce w ten sposób rozszerzyć swoje powiązania handlowe poza umowy o wolnym handlu z Singapurem i Wietnamem oraz negocjacje z Indonezją. Kraje UE naciskają na dywersyfikację kluczowych łańcuchów dostaw z dala od Chin, ponieważ wojna na Ukrainie uwydatniła słabości Europy. Jak podkreślił przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, wymiana handlowa to okazja do stworzenia silnych więzi nie tylko gospodarczych ale także politycznych.

Chiny są największym partnerem handlowym ASEAN, ale ich ekspansywne roszczenia do Morza Południowochińskiego wywołały napięcia z krajami Azji Południowo-Wschodniej również roszczącymi sobie prawa do części szlaku wodnego, który ma kluczowe znaczenie dla światowego handlu.

Przez Morze Południowochińskie przebiegają szlaki z Chin do Indii, na Bliski Wschód i dalej do Europy. Co więcej, zainteresowanie tymi wodami wzrosło po odkryciu dużych zasobów ropy naftowej i gazu ziemnego pod dnem morskim. Aktualnie oprócz Chin, roszczenia do wód zgłaszają także Filipiny, Brunei, Malezja, Wietnam czy Singapur. W sprawę zaangażowane są także Stany Zjednoczone, które po II wojnie światowej uznawane są za gwaranta pokoju w regionie. Tymczasem Unia Europejska wykorzystuje rosnące napięcie na linii Pekin – Waszyngton prezentując się jako wiarygodny partner w czasach kryzysu.

Marta Mita
Marta Mita
Absolwentka handlu międzynarodowego na Uniwersytecie Vigo w Hiszpanii, specjalizująca się w zagadnieniach związanych z Unią Europejską, w szczególności tematyce wpływu prawa unijnego na gospodarkę krajów członkowskich, a także europeizacją społeczeństw w kontekście tożsamości narodowej obywateli. Autorka licznych artykułów poświęconych europejskiemu rynkowi pracy i polityce społecznej.

INNE Z TEJ KATEGORII

Kiedy wreszcie skończymy z kosztowną blagą klimatyczną?

Do roku 2030 osiągnięcie tzw. celów zrównoważonego rozwoju, tak chętnie wiązanych z ocieplaniem się klimatu, będzie kosztować każdego mieszkańca w gospodarkach typu zachodniego nawet 2026 dolarów rocznie – oszacowała Konferencja ONZ ds. Handlu i Rozwoju.
2 MIN CZYTANIA

Rozporządzenie przyjęte – Bruksela głucha na postulaty rolników

Bruksela znów pokazała, że co innego mówi, a co innego robi. Mimo protestów rolników i hodowców z całej Europy przeciwko Zielonemu Paktowi i Agendzie 2030, Parlament Europejski przyjął rozporządzenie w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych, które może mieć katastrofalne skutki dla rolnictwa.
3 MIN CZYTANIA

Brytyjczycy będą zarabiać mniej niż imigranci ?

Brytyjscy pracownicy będą otrzymywać niższe wynagrodzenia niż ich zagraniczni koledzy wykonujący tę samą pracę? Tak twierdzą prawnicy, którzy przeanalizowali nowe regulacje dotyczące wynagrodzeń.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Rozporządzenie przyjęte – Bruksela głucha na postulaty rolników

Bruksela znów pokazała, że co innego mówi, a co innego robi. Mimo protestów rolników i hodowców z całej Europy przeciwko Zielonemu Paktowi i Agendzie 2030, Parlament Europejski przyjął rozporządzenie w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych, które może mieć katastrofalne skutki dla rolnictwa.
3 MIN CZYTANIA

Brytyjczycy będą zarabiać mniej niż imigranci ?

Brytyjscy pracownicy będą otrzymywać niższe wynagrodzenia niż ich zagraniczni koledzy wykonujący tę samą pracę? Tak twierdzą prawnicy, którzy przeanalizowali nowe regulacje dotyczące wynagrodzeń.
3 MIN CZYTANIA

Ropa nie drożeje mimo niepewnej sytuacji na Bliskim Wschodzie

Kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę w 2022 r., cena ropy skoczyła do ponad 100 dolarów za baryłkę. Dziś mimo groźby eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie i ataków Huti na statki na Morzu Czerwonym rynki ropy nie odnotowały drastycznych wzrostów. Dlaczego tak się dzieje?
3 MIN CZYTANIA