W Brukseli pojawił się kolejny kontrowersyjny pomysł, by wykluczyć z rynku mało ekologiczne domy.

Jak informuje serwis gospodarka.dziennik.pl, projekt nowej unijnej dyrektywy zawiera propozycję zakazu sprzedaży i wynajmowania mało ekologicznych domów oraz lokali. Najpierw ma to dotyczyć domów i mieszkań należących do najniższej klasy energetycznej G.

Jeszcze bardziej radykalny pomysł popierał Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej – zgodnie z nim wszystkie budynki mieszkalne i lokale sprzedawane w UE po 2027 r. powinny już należeć do klasy energetycznej wyższej niż F oraz G. Ta wersja została na razie porzucona.

Skutek takiego zakazu oznaczałby m.in. spadek wartości rynkowej starego budynku do zera i brak możliwości zamiany na inną (bardziej ekologiczną) nieruchomość.

Przepisy idące w tym kierunku obowiązują już we Francji. Zakazano tam podnoszenia czynszów pobieranych od najemców budynków kwalifikujących się do klasy energetycznej F lub G, a od 2023 r. nieruchomości należące do klasy energetycznej G mają całkowicie zniknąć z francuskiego rynku najmu.

Poprzedni artykułZielona filozofia oczami konserwatysty
Następny artykułKawaler Orderu Orła Białego wejdzie do Rady Nadzorczej Gazpromu