Potężne wydatki na wojsko, cięcia na szkoły i szpitale oraz potężny deficyt – tak wygląda budżet Ukrainy na przyszły rok.

covidowe straty budżetu - grafika wpisu

Pierwsza wersja budżetu znalazła poparcie we władzach ustawodawczych, ale jego ostateczny kształt będzie jeszcze głosowany w listopadzie.

Rząd zakłada, że w przyszłym roku wzrost PKB sięgnie poziomu 4,6 proc., a inflacja 30 proc. Poziom minimalnego wynagrodzenia ustalono na poziomie 6,7 tys. hrywien (czyli równowartość 887 złotych) miesięcznie, a przeciętna pensja wyniesie 18,5 tys. hrywien (2450 złotych).

Przychody podatkowe budżetu mają sięgnąć 1,279 bln hrywien i prawie w całości (1,1 bln) zostaną przeznaczone na wojsko. Wydatki są planowane na 2,514 bln hrywien. Potężny deficyt zostanie sfinansowany ze środków otrzymanych od Międzynarodowego Funduszu Walutowego, USA i Unii Europejskiej.

Mniejsze niż w roku obecnym będą wydatki na edukację, służbę zdrowia oraz administrację.

Dług publiczny przekroczy 100 proc. wartości krajowego PKB. Koszty jego obsługi ulegną w przyszłym roku podwojeniu względem stanu obecnego.

Co ciekawe, przyszłoroczny budżet Ukrainy nie przewiduje wydatków na wybory, które zgodnie z harmonogramem powinny się odbyć w październiku 2023 roku. Jeżeli jednak będzie wtedy nadal trwała wojna, to zostaną przełożone na późniejszy termin.

epravda.com.ua, Reuters

Poprzedni artykułDrastyczna obniżka podatków na Ukrainie? Trwają prace nad reformą
Następny artykułDlaczego Unia Europejska nie nałoży sankcji na rosyjski uran?