Do sejmowej komisji rolnictwa trafił poselski projekt ustawy, który przewiduje uproszczenie uprawy konopi i maku w Polsce.

Chodzi o projekt zmiany o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa (KOWR). Jak mówił poseł sprawozdawca projektu Jarosław Sachajko (Kukiz15), projektowane przepisy mają zwiększyć uprawy konopi i maku w naszym kraju, przy jednoczesnym uwzględnieniu nadrzędnego celu, jakim jest przeciwdziałanie narkomanii. Zgodnie z założeniem, uprawy takie mają być dozwolone na podstawie zgłoszenia ich do KOWR-u. Mak i konopie będzie można uprawiać na cele: energetyczne, weterynaryjne, paszowe, materiałów kompozytowych, rekultywacji gruntów, pszczelarskie, nawozowe i jako naturalne środki ochrony roślin.

Proponuje się również, aby mak i konopie włókniste mogły być uprawiane na potrzeby własne, potrzeby naukowo-badawcze oraz z przeznaczeniem do hodowli nowych odmian. Jarosław Sachajko z Kukiz15′ wyjaśnił, że „potrzeby własne” to wykorzystanie słomy do spalania, czy suszu na herbatę albo na tłoczenie na olej. Poseł dodał, że planuje się dodanie przepisu, który pozwoli na zwiększenie zawartości THC (substancji halucynogennej) w suchej masie konopi z 0,2 do 0,3 proc.

Aktualnie uprawa konopi i maku w Polsce jest pod kontrolą. Przepisy wymagają m.in. aby producent oraz skupujący mak lub konopie składał do wójtów (burmistrzów, prezydentów miast) lub marszałków województw wniosek o wydanie decyzji upoważniającej do uprawy lub skupu tych roślin. Nowe propozycje znoszą te wymogi i wprowadzają wymóg zgłoszenia wniosku do KOWR-u. Poza tym, obecnie powierzchnię upraw maku i konopi określa Sejmik województwa, co znacznie ogranicza możliwości rozwoju krajowej biogospodarki. Nowe przepisy znoszą ten obowiązek i rozszerzają katalog celów, do jakich mogą być wykorzystywane uprawy.

Posłowie rozpoczęli jedynie dyskusję nad projektem, który wymaga notyfikacji Komisji Europejskiej, a ta ma czas na wyrażenie swojej opinii do 24 grudnia br.