Konfederacja Lewiatan skrytykowała projekt unijnej dyrektywy regulujący zasady zatrudniania pracowników za pośrednictwem platform cyfrowych.

Fot. Pixabay

Według organizacji reprezentującej polskich pracodawców propozycja Komisji Europejskiej negatywnie wpłynie na funkcjonowanie całego rynku i budzi zastrzeżenia przedsiębiorców.

— Inicjatywa legislacyjna Komisji Europejskiej to przykład zbędnej regulacji, wprowadzającej szereg niejasnych pojęć, generujących negatywne skutki dla funkcjonowania rynku. Jej konsekwencją będą niekorzystne zmiany w zasadach współpracy kierowców, kurierów, programistów czy prawników. Nowe przepisy będą mocno ingerowały w branże i tak już mocno uregulowane, np. w licencjonowane usługi taxi. W Polsce ten rynek został już uregulowany – zarówno od strony licencjonowania przedsiębiorców wykonujących przewóz osób taksówką (kierowca), jak i licencjonowania pośredników w przewozie osób (platforma). W przypadku przewozu osób taksówką kierowcy mają pełną swobodę korzystania z kilku platform jednocześnie i samodzielnego decydowania o czasie pracy. Mogą przyjmować lub odrzucać zlecenia równocześnie na wielu platformach, w tym współpracować zarówno z aplikacjami taxi, klasycznymi korporacjami radio-taxi jak i obsługiwać kursy z postoju — ocenił w komunikacie Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan.

Konfederacja Lewiatan zauważyła również, że Bruksela przy konstruowaniu swojej propozycji nie wzięła pod uwagę opinii osób pracujących w branży, która ma być regulowana. Dziś bowiem większość kurierów preferuje elastyczny model pracy i nawet 70 proc. z nich zrezygnowałoby z zatrudnienia, gdyby musieli przejść na stałe grafiki, nawet gdyby oznaczało to dla nich więcej dochodów. Można przypuszczać, że część z tych osób przeszłaby na bezrobocie, a część szukała pracy w innej branży.

Kierowcy Ubera na umowie o pracę?