Ponad 300 tys. zł kary będzie musiała zapłacić spółka PolishAgri za żądanie od rolników dostarczenia całości zakontraktowanych dostaw, nawet jeśli nie byli w stanie tego zrobić z przyczyn niezależnych od nich.

stanvpetersen/Pixabay

Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarana spółka PolishAgri „obciążała rolników nadmiernym ryzykiem związanym z realizacją przedmiotu umowy”.

– Wcześniej podobne rozstrzygnięcie dotyczyło spółki Cefetra Polska. Zdajemy sobie sprawę z trudnej sytuacji na rynku zbóż, a związanej m.in. z wojną i warunkami atmosferycznymi, dlatego wszcząłem kolejne postępowania wyjaśniające, w których sprawdzimy, czy duże spółki kupujące zboże nie wykorzystują sytuacji do działań niekorzystnych dla dostawców – wskazał prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

UOKiK wyjaśnił, że w przeprowadzonym postępowaniu okazało się, że PolishAgri żądała od rolników realizacji zakontraktowanych dostaw, pomimo zaistnienia okoliczności od nich niezależnych, jak na przykład skrajnie niekorzystnych warunków klimatycznych, żywiołów i innych kataklizmów. Niedostarczenie zakontraktowanych produktów przez rolników skutkowało nakładaniem na nich kar, koniecznością samodzielnego kupna zbóż na wolnym rynku bądź poniesienia kosztów zakupu zastępczego dokonanego przez PolishAgri. Praktyka taka trwała co najmniej do 2018 r., a w niektórych przypadkach straty wynikające z działania siły wyższej przekraczały nawet 50 proc. średniej rocznej produkcji rolnej gospodarstwa dostawcy.

– Działalność rolnicza jest zależna w sposób szczególny od warunków pogodowych. Susze, nadmierne opady czy powodzie mogą powodować straty w plonach, których nie można przewidzieć, ani im zapobiec. Dlatego podmioty zawierające umowy z rolnikami powinny uwzględniać to w umowach – podkreślił Tomasz Chróstny.

Decyzja UOKiK nie jest prawomocna i spółka najpewniej się od niej odwoła.

Poprzedni artykułEnergia atomowa może być znacznie tańsza od węglowej
Następny artykułNiepokoje w Cieśninie Tajwańskiej wpływają na problemy w łańcuchach dostaw