Z nowymi prerogatywami Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów szykuje się na prawdziwą wojnę z nieuczciwymi podmiotami i zapowiada, że rok 2021 będzie niezwykle intensywny.

W 2017 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów otrzymał potężne narzędzie, które miało wymiernie pomóc rolnikom poszkodowanym w relacjach handlowych z potężnymi skupami, przetwórcami, sklepami wielkopowierzchniowymi i innymi hegemonami skutecznie podcinającymi skrzydła rodzimym gospodarzom. Chodzi o ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi. Wtedy się zaczęło.

UOKiK na froncie

Tylko w ubiegłym roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął 36 postępowań mających na celu wyjaśnienie, czy we wskazanych przypadkach dojść mogło do naruszenia przepisów ustawy. 36 to sporo, gdy pod uwagę weźmiemy, że w roku 2020 do Urzędu wpłynęły 54 zawiadomienia dotyczące nieuczciwych praktyk handlowych. Cztery postępowania zakończyły się nałożeniem odczuwalnych, dla nieuczciwych podmiotów, kar finansowych.

Wzrost liczby zgłoszeń do UOKiK ma swoje źródło w zmianie, która wprowadzona została w roku 2017. Od tego czasu informacje przesyłane przez poszkodowanych są anonimowe, co stanowi niemałą zachętę do szukania pomocy. Jak informowali sami urzędnicy, większość zgłoszeń dotyczy relacji z przetwórcami i przedłużających się płatności. Jest się czego obawiać, bo Urząd ma prawo nałożyć na nieuczciwy podmiot karę w wysokości nawet 3 procent obrotu (z roku poprzedzającego wydanie decyzji).

Urzędnicy zdają się nie mieć kompleksów, ponieważ pod lupę wzięto szereg naprawdę istotnych przedsiębiorstw. Postępowaniami objęto Real, Sud Zucker, T.B. Fruit, Rauch, Biedronkę, EuroCash, Pfeifer und Langen i szereg innych firm będących często wiodącymi podmiotami w konkretnych sektorach.

UOKiK zapowiada, że rok 2021 będzie niezwykle intensywny. Urzędnicy zająć się mają bowiem kwestią rabatów udzielanych przez sieci handlowe. Ich zdaniem wiele z nich może budzić daleko idące wątpliwości względem uczciwego podejścia do klienta. Druga połowa roku upłynąć ma pod znakiem badania właściwości opłat marketingowych.
UOKiK nie odpuszcza także najgłośniejszych spraw z ostatnich miesięcy – urzędnicy ponownie przyjrzeć mają się kwestii tuczu nakładczego oraz rynkowi nasion.

Nowe uprawnienia dla UOKiK?

Funkcjonująca w Polsce ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi zostanie znowelizowana. Wymusza to implementacja unijnego prawodawstwa w postaci dyrektywy.

Konsekwencją zmian ma być znaczne rozszerzenie listy praktyk niedozwolonych. Przedsiębiorstwo, w przypadku dobrowolnego poddania się karze, miałoby także szansę na uniknięcie połowy nałożonej stawki przy założeniu, że zobowiąże się do niewnoszenia odwołania. Zmianom poddana ma zostać także kwestia decyzji tymczasowych, które wydawane będą wówczas, gdy w trakcie postępowania zachodzić będzie realne zagrożenie dla interesu dostawców. Urząd zyska także uprawnienia dotyczące wydawania tak zwanego „istotnego poglądu w sprawie”. W praktyce oznacza to, że w przypadku postępowań cywilnych traktujących o sporze między podmiotami, głos UOKiK stanie się bardziej istotny w oczach sądu.

Termin konsultacji projektu upłynął w pierwszym tygodniu marca. Ustawa wywołała niemałe poruszenie największych podmiotów, które domagały się choćby przeniesienia znacznej liczby przewinień z listy praktyk zakazanych do tak zwanej grupy szarej, która pozwoliłaby na częściowe wykorzystywanie pozycji hegemona, jeśli takie zapisy znalazłyby się w umowie. Już dziś wiadomo, że zmiany te nie zostaną uwzględnione z uwagi na konieczność implementacji unijnych przepisów.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi informuje także, że zmianie na pewno nie ulegnie kwestia terminów zapłaty, które ustawa określa na poziomie maksymalnym, wynoszącym 30 dni. Z nowych przepisów nie zostaną także wyłączeni członkowie spółdzielni, czego domagały się liczne przedsiębiorstwa.

Z nowymi prerogatywami Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów może szykować się na prawdziwą wojnę z nieuczciwymi podmiotami. Zwiększy się zapewne także opór ze strony największych rynkowych graczy. W większości są to jednak firmy o kapitale zagranicznym, które usadowiły się na tronie po czasach zmian ustrojowych i szeregu fatalnych – jak się okazało – decyzji Leszka Balcerowicza i Janusza Lewandowskiego.