– Z punktu w widzenia regulatora rozwiązania są dobre, w dobrym kierunku, bo nie ingerują bezpośrednio w rynek, a dają realny efekt dla odbiorców w gospodarstwach domowych – powiedział prezes Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin w rozmowie z WP, komentując przedstawioną w czwartek tzw. tarczę antyinflacyjną.

Wśród zaproponowanych przez rząd rozwiązań znalazły się m. in. obniżka VAT na trzy miesiące na energię elektryczną do 5 proc. i na gaz do 8 proc., czasowe zwolnienie z akcyzy na energię elektryczną z obecnych 5 zł/MWh do 0 zł/MWh dla gospodarstw domowych, obniżenie akcyzy na energię elektryczną dla pozostałych odbiorców do minimum UE.

Prezes URE poinformował, że do obliczenia wpływu tych propozycji na rachunki potrzebne będą szczegółowe regulacje prawne. Wskazał, że akcyza jest elementem kosztów uwzględnianych przy kalkulacji taryfy na sprzedaż energii. Ocenił jednak, że propozycje nie zmieniają trwającego proces zatwierdzania taryf na 2022 rok.

– Jeśli przepisy pojawią się do 17 grudnia, będziemy mogli je uwzględnić w aktualnych postępowaniach taryfowych. Gdyby się tak nie stało, nic nie stoi na przeszkodzie, by przedsiębiorstwo mogło zmienić taryfę. Mamy też uprawnienie do wezwania przedsiębiorstwa do korekty taryf – powiedział Gawin.

Najpóźniej do 17 grudnia URE chce zakończyć postępowania taryfowe, by nowe taryfy na energię mogły obowiązywać od 1 stycznia 2022 r.

Prezes URE powtórzył, że skala podwyżki może być dwucyfrowa.

– Jesteśmy na etapie procedowania wniosków, w trakcie postępowań administracyjnych. (…) Wielokrotnie mówiłem, że należy się spodziewać raczej podwyżek dwucyfrowych, a nie jednocyfrowych. One nie będą tylko odzwierciedlać poziomu inflacji – powiedział Gawin.

Dodał, że łączny rachunek odbiorcy w gospodarstwie domowym może wzrosnąć minimum kilkanaście procent.

PAP