NULL

W Polsce jest ok 1,7 mln przedsiębiorstw, dlatego eksperci uznają zjawisko za sporadyczne. Ministerstwo Finansów natomiast wskazuje, że od kwietnia do października b.r. zablokowane zostało 28 mln złotych, co jest wartością czterokrotnie wyższą niż w ciągu pierwszych m-cy od wprowadzenia takiej możliwości.

30 kwietnia 2018 roku wprowadzono w ramach Systemu Teleinformatycznego Izby Rozliczeniowej (STIR) możliwość dokonywania blokad rachunków bankowych na żądanie szefa KAS. Od tamtego czasu do października 2018 dokonano 21 blokad rachunków. Rok 2019, w tym samym okresie, to już 325 blokad.

– Mamy do czynienia z marginesowym wykorzystaniem tego instrumentu, biorąc pod uwagę skalę problemu. Oszustwa podatkowe nie zostały całkowicie wyeliminowane. Jedynie częściowo ograniczono ich zakres, który ciągle pozostaje bardzo duży i przekracza przeciętnie setki tysięcy przypadków w roku – mówi były wiceminister finansów prof. Witold Modzelewski.

– Jeśli odniesiemy liczbę blokad do znajdujących się łącznie w obrocie rachunków bankowych, to należy uznać, że narzędzie to nie jest masowo stosowane. Niemniej jednak uzasadnione obawy budzi tempo wzrostu jego użycia. Niepokój wywołuje też wprowadzanie zmian w prawie, zmierzających do zastosowania blokady środków finansowych przedsiębiorcy na większą skalę – komentuje cytowany przez Money.pl dr Remigiusz Stanek, radca prawny, Partner w STANEK Legal, ekspert BCC ds. prawa bankowego i postępowań podatkowych.

– Nawet jeśli liczba blokowanych kont będzie wzrastać o 100% rocznie, to znaczenie tego instrumentu wciąż pozostanie minimalne. Najbardziej oczywistą chorobą systemu podatkowego w Polsce jest wyłudzanie nienależnych zwrotów. Państwo, które wypłaca rocznie około 100 mld zł jest swego rodzaju bankomatem. Pobiera się z niego pieniądze na podstawie 1,3 mln deklaracji podatkowych – mówi prof. Modzelewski.

– Blokady są dokonywane, jeżeli posiadane informacje wskazują, że podmiot kwalifikowany może wykorzystywać działalność banków lub spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych do celów związanych z wyłudzeniami skarbowymi albo do czynności zmierzających ku temu. Wykorzystywany instrument ma przeciwdziałać tym czynnikom – wyjaśnia natomiast rzecznik Ministra Finansów Paweł Jurek.

– Sam instrument i wykorzystanie go to dwie różne sprawy. Obiektywnie brakuje umiejętności posługiwania się nim. W żadnym państwie nie udało się korzystać z niego w sposób na tyle szybki, aby można było przeciwstawić się zjawisku przede wszystkim prania pieniędzy. Przy pomocy tego instrumentu nie odstraszy się kogokolwiek od realnych oszustw podatkowych. STIR nie wpłynął w sposób zauważalny na ograniczenie problemu – zaznacza prof. Witold Modzelewski.

– Jeżeli rozwiązanie to będzie wykorzystywane rozważnie, a analizami zajmą się dobrze przygotowani urzędnicy, to wówczas ocenimy je jako narzędzie „punktowej” reakcji fiskusa. Natomiast jeśli będzie nadużywane i stosowane wobec błędnie dobieranych podmiotów do kontroli, to przedsiębiorcy mogą się obawiać bardzo negatywnych skutków. Zarówno wynikających z blokady rachunku bankowego, jak i związanych z tym konsekwencjami prawnymi – podsumowuje cytowany przez Money.pl prezes Krajowego Instytutu Kontroli Biznesowej Marek Zieliński.

JS/Money.pl