Żaden przedstawiciel amerykańskiej administracji nie weźmie udziału w zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2022 r., mając na uwadze trwające ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości w Sinciangu oraz inne naruszenia praw człowieka — powiedziała rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki. Chiny w odpowiedzi ostrzegły, że może to zaszkodzić dialogowi i współpracy w ważnych dziedzinach. Wezwały także do trzymania polityki z dala od sportu.

Till Ahrens/Pixabay

Rzeczniczka Białego Domu dodała, że choć sportowcy USA wezmą udział w wydarzeniu i mają „100-proc. wsparcie”, Biały Dom nie zamierza „dodawać rozgłosu” igrzyskom. — Oficjalna lub dyplomatyczna reprezentacja podczas tych igrzysk oznaczałaby, że traktujemy je jako „business as usual” w obliczu rażących naruszeń praw człowieka i zbrodni ChRL w Sinciangu i po prostu nie możemy tego zrobić. Prezydent Biden powiedział prezydentowi Xi, że bronienie praw człowieka jest w DNA Amerykanów — podkreśliła

Bojkot igrzysk był szeroko popierany przez polityków w Waszyngtonie, choć część Republikanów domagała się pełnego bojkotu, włącznie z wycofaniem udziału sportowców USA w imprezie. Podobny do amerykańskiego bojkot igrzysk zapowiedziały Australia, Nowa Zelandia i Wielka Brytania. Rozważa go Kanada.

– Zimowe Igrzyska Olimpijskie nie są sceną dla politycznego pozerstwa i manipulacji – powiedział w odpowiedzi rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Chin Zhao Lijian dodając, że „jeśli Stany Zjednoczone będą chciały postawić na swoim, Chiny podejmą zdecydowane kroki”. Decyzję USA określił mianem spisku, który polega na zakłóceniu igrzysk olimpijskich. – Jest skazany na niepowodzenie, prowadząc do utraty moralnego autorytetu i wiarygodności – powiedział. Wezwał też Stany Zjednoczone do zaprzestania wprowadzania polityki do sportu dodając, że bojkot jest sprzeczny z zasadami olimpijskimi.

Sprawę skomentował też na Twitterze m.in. chiński reporter Yiwen Zhan. „Zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie dotyczą sportowców, a nie poszczególnych polityków. Politycy, którzy krzyczą 'bojkot’, robią z tego pokaz dla własnych korzyści politycznych. Czy przyjdą, czy nie, nikt nie będzie się tym przejmował i nie będzie to miało żadnego wpływu na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie” – napisał.

Igrzyska Olimpijskie rozpoczną się 4 lutego.

Reuters, gazeta.pl/ KR

Poprzedni artykułDEBATA WIDEO: Skąd ta inflacja? Odpowiadają Kluza, Liberadzki, Sokal
Następny artykułCzy niezaszczepiony to jeszcze jest człowiek?