Według wysokiego rangą urzędnika Departamentu Stanu prezydent Donald Trump może nałożyć sankcje na chińskie przedsiębiorstwa państwowe powiązane z założeniem chińskich placówek wojskowych na Morzu Południowochińskim.

„Tak, istnieje taka możliwość” powiedział David Stilwell, asystent sekretarza stanu stojący na czele Biura Spraw Azji Wschodniej i Pacyfiku. „To język, który Chińczycy rozumieją – zdecydowane działania o odczuwalnych skutkach”.

Stilwell przyznał, że istnieje możliwość wprowadzenia nowych sankcji podczas dyskusji na temat tego, jak Chiny usiłują zdobyć zwierzchność nad większością Morza Południowochińskiego.

Eksperci ds. bezpieczeństwa liczą na to, że groźba sankcji jest krokiem w kierunku kompleksowej odpowiedzi na militaryzację Morza Południowochińskiego przez Chiny, na który Trump się zdecyduje. „Jedynymi prawdziwymi rozwiązaniami są skoordynowane międzynarodowe naciski dyplomatyczne i gospodarcze” – powiedział podczas ostatniego wywiadu Gregory Poling, starszy pracownik CSIS, który był gospodarzem wtorkowego wydarzenia.

Ów komentarz Stilwella miał miejsce po głośnym już rozmieszczeniu dwóch amerykańskich grup uderzeniowych złożonych z lotniskowców podczas ćwiczeń wojskowych na Morzu Południowochińskim, gdzie, według obaw niektórych, może dojść do starć między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.

Stilwell wyraził nadzieję, że oświadczenie sekretarza stanu Mike’a Pompeo z tego tygodnia, w którym otwarcie zwrócił uwagę na próby zdominowania przez Chiny kluczowych szlaków wodnych, może zachęcić innych sojuszników do nałożenia sankcji lub podjęcia innych działań przeciwko Pekinowi.

Źródło: ‎Joel Gehrke/Washington Examiner