Zastępca sekretarza skarbu USA Wally Adeyemo oznajmił, że Talibowie nie przejmą  kontroli nad rezerwami finansowymi Afganistanu, których znaczna część znajduje się w USA.

Chodzi tu o kwotę 9 mld dolarów przetrzymywanych poza granicami Afganistanu. Nowe władze w Kabulu domagają się zniesienia blokady tych środków. Ich odzyskanie miałoby im pomóc w walce z kryzysem gospodarczym.

Wally Adeyemo twierdzi, że istotne jest utrzymanie sankcji wobec Talibów. Jednocześnie przyznaje, iż koniecznie trzeba znaleźć nowe sposoby na zapewnienie pomocy humanitarnej mieszkańcom Afganistanu. Kilka tygodni wcześniej Departament Skarbu wydał pozwolenia na jej przekazanie. Może ją świadczyć rząd USA, ONZ i organizacje pozarządowe. Pozwolono na dostawy żywności, leków i innych artykułów. Jednocześnie utrzymane mają zostać sankcje nałożone na ten kraj.

Po przejęciu władzy w sierpniu, Talibowie muszą mierzyć się z pogarszającą się sytuacją gospodarczą.

Według ONZ nawet 18 mln (z prawie 39 mln) mieszkańców Afganistanu może potrzebować pomocy. Sekretarz tej organizacji Antonio Guterres twierdzi, że kraj znajduje się na krawędzi katastrofy humanitarnej.

Reuters