Marks utworzył Międzynarodowe Stowarzyszenie Robotników w 1864 r. Lenin założył Komintern – Trzecią Międzynarodówkę – w 1919 r. po rewolucji październikowej. Trocki przewodził Czwartej Międzynarodówce w 1938 r. Willy Brandt stał się publiczną twarzą ruchu socjalistycznego w latach 70. i 80. XX wieku. Wszyscy oni mają swoich kontynuatorów.

– Prawica jest znacznie bardziej międzynarodowa niż lewica – stwierdziła Naomi Klein, kanadyjska aktywistka i autorka „Doktryny Szoku”, podczas telekonferencji z indyjską pisarką Arundhati Roy i dyrektorem organizacji pozarządowej „War or Want” Asadem Rehmanem. Ta trójka uczestników wspomnianej telekonferencji – wraz z innymi „wybitnymi” postaciami światowej lewicy, takimi jak filozof i językoznawca Noam Chomsky, premier Islandii Katrín Jakobsdottir, nigeryjski ekolog Nnimmo Bassey i meksykański aktor Gael García Bernal – są twarzami tzw. Międzynarodówki Progresywnej.

Nowa Międzynarodówka została założona w grudniu 2018 r. Podczas wydarzenia zorganizowanego przez amerykańskiego lewicowego lidera Berniego Sandersa i jego żonę Jane w stanie Vermont, z udziałem byłego greckiego ministra i znanego ekonomisty Yanisa Varufakisa , a także burmistrzyni Barcelony Ady Colau. W związku z katastrofalnym globalnym kryzysem, zarówno w dziedzinie zdrowia, jak i gospodarki, projekt zakłada „pilne działania”.

Szczyt inauguracyjny miał odbyć się w Reykjaviku we wrześniu tego roku, a rada organizacyjna, składająca się obecnie z 62 osób, które zgłosiły się na otwarte zaproszenie, nadal oczekuje, że mimo pandemii zacznie prężnie działać.

– Zaprosiliśmy postępowców do przyłączenia się do Międzynarodówki by wspólnie budować program – powiedział David Adler, koordynator, członek Międzynarodówki Progresywnej, prawa ręka Varufakisa w projekcie stworzenia paneuropejskiej Partii Postępowej. Przystąpienie do Międzynarodówki jest bezpłatne i może odbywać się osobiście lub za pośrednictwem organizacji takich jak partie, związki zawodowe lub media.

– Elementem programowym, który pojawia się w nowym kryzysie, jest tak zwany globalny nowy zielony ład. Ten plan zakłada przyjęcie globalnie skoordynowanych polityk ekspansji fiskalnej w celu reaktywacji światowej gospodarki po pandemii i jednocześnie przyspieszenia adaptacji do gospodarki zerowej emisji CO2 i zyskuje popularność nawet na południu, gdzie początkowo był traktowany z podejrzliwością – tłumaczy Richard Kozul-Wright, główny ekonomista w agencji rozwoju gospodarczego ONZ w Genewie, która wspiera Międzynarodówkę Progresywną.

Indyjska ekonomistka Jayati Ghosh przygotowała dla Międzynarodówki plan bodźców ekonomicznych i dostosowania do wyzwań związanych ze zmianami klimatu, które obejmują przekazanie Globalnemu Południu miliardów dolarów z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a także umorzenie długów krajom ubogim.

– Covid-19 pokazał, jak ważne są państwa, ale należy również wziąć pod uwagę samorządy miejskie i lokalny aktywizm, który nie ma nic wspólnego z rządem centralnym – dodaje Adler.

Być może to tłumaczy poparcie Międzynarodówki dla przedstawicieli administracji, takich jak Ada Colau i partii lokalnych jak walencka partia Compromís i Republikańska Lewica Katalonii. Chociaż uczestniczą w niej także przedstawiciele partii na szczeblu krajowym, takich jak laburzysta John McDonnell czy Celso Amorim, minister za czasów rządów Luli da Silvy w Brazylii.

– Będziemy szukać ludzi w lokalnych kolektywach, partiach politycznych, ale też w instytucjach takich jak Bank Światowy i MFW – mówi koordynator David Adler.

Ameryka Łacińska, jedyny region na świecie, w którym partie „postępowe” sprawują władzę od ponad dekady, oferuje know-how, podkreśla Amorim, który współpracował z Noamem Chomskim podczas spotkań i konferencji w Brazylii. – Podczas fali postępowej, która miała miejsce tutaj w Ameryce Łacińskiej, dochodziło do współpracy między rządami różnych krajów – mówi Brazylijczyk. I dodaje: – Postępowe pomysły nie powinny się rozwijać tylko w poszczególnych krajach

Źródło: Andy Robinson/La Vanguardia