fbpx
niedziela, 14 lipca, 2024
Strona głównaArchiwumW cieniu koronawirusa smog

W cieniu koronawirusa smog

Krytyczna w ostatnim czasie była poprzednia niedziela, 5 kwietnia. Najgorsze powietrze było w podwarszawskim Legionowie oraz w Radomiu. Generalny Inspektorat Ochrony Środowiska wydał wówczas też ostrzeżenia m.in. dla Warszawy, Siedlec, Starachowic, Tarnowa, Raciborza, Częstochowy, Kalisza i Grudziądza. Fatalne było też w Siedlcach (mazowieckie), Radomsku, Włocławku, Starachowicach i Nowinach, Goczałkowicach-Zdroju, Krakowie, a także w Rzeszowie i Dębicy. W sumie w ponad 20 miastach Polski przekroczone zostały dopuszczalne normy m.in. pyłów PM 10 i PM 2,5.

Stolica zasnuta smogiem

Szczególnie warszawskie powietrze dawno nie było tak złe, a wyjście na miasto bez maski antypyłowej łączyło się z ryzykiem, szczególnie dla osób starszych oraz z chorobami układu oddechowo-krążeniowego. Bardzo zła jakość powietrza – jak podaje na swej stronie GIOS – to negatywny wpływ na zdrowie. "Osoby chore, starsze, kobiety w ciąży oraz małe dzieci powinny bezwzględnie unikać przebywania na wolnym powietrzu. Pozostała populacja powinna ograniczyć przebywanie na wolnym powietrzu do niezbędnego minimum" – czytamy na stronie Inspektoratu.

Warszawski Indeks Powietrza przekazał, że najwyższy (czwarty) poziom stężenia pyłów odnotowało większość stacji pomiarowych właśnie w stolicy. Jedynie na „słoikowym” Wilanowie odnotowano trzeci poziom. – Zamykamy okna! – taki wpis zrobił tego dnia na Facebooku Warszawski Alarm Smogowy.

Wszystko to zaś działo się przecież w czasie trwającej już na dobre pandemii koronawirusa, gdy samochodowy ruch w Warszawie zmalał do dawno nie widzianych, lilipucich wręcz rozmiarów. Trudno nie zadać sobie narzucającego się pytania: dlaczego smog wrócił?

Wiemy, że spaliny emitowane przez transport miejski są tylko jedną z przyczyn wzmożonego zanieczyszczenia powietrza. Ale być może wcale nie decydującą. Warszawa nie leży także w niecce, jak np. Zakopane. Od dawna nie ma też już znaczącego przemysłu, który polikwidowano w wyniku pseudoliberalnego doktrynerstwa po 1989 r. Nieliczne kominy, w tym elektrociepłowni, mają założone nowoczesne filtry. Smog jednak jak był, tak jest. A jak go akurat nie ma, to wraca.

Może więc chodzi o palenie w kominkach i starych piecach? Może też o brak „przewietrzenia”, bo w procesie niemądrego planowania urbanistycznego stolicy zlikwidowano tzw. ciągi powietrzne? Owego feralnego dnia bardzo dobrą jakość powietrza odnotowano na północy Polski, m.in. w Trójmieście, w Olsztynie i Ostródzie, ale i na południowych krańcach Polski m.in. w Polańczyku na Podkarpaciu, Krynicy-Zdroju, Zakopanem, Rabce Zdroju i Suchej Beskidzkiej, Żywcu i Bielsku-Białej a także w Prudniku i Nysie. Dobrą: w Sosnowcu i Dąbrowie Górniczej, w Kielcach, w Poznaniu i w Szczecinie. Tam wszędzie wiało.

Jeszcze pod koniec lutego, po poprzednim smogowym „armagedonie”, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zadeklarował, że miasto odejdzie od węgla do końca 2023 roku. – Chcemy wyeliminować węgiel używany w gospodarstwach indywidualnych do ogrzewania, ale również spalany w piecykach czy kominkach. Ogrzewanie węglem ma zastąpić sieć ciepłownicza lub gazowa. Czyste powietrze to priorytet Warszawy – mówił wówczas Trzaskowski. Jak zwykle nie udało się dostrzec żadnych to a żadnych działań przy tym „odchodzeniu”. Za to właśnie zamrożone zostały niemal wszystkie inwestycje. Jak się okazuje, stolica nie ma pieniędzy; brakuje co najmniej 2 mld złotych.

Może warto zmienić priorytety?

200 mln zł zostanie przeznaczone na technologie wykorzystujące odnawialne źródła energii w transporcie publicznym. Ogłoszona przez NCBR „Szybka Ścieżka” to kolejny, po „Innowacyjnych nawozach” czy „Urządzeniach grzewczych”, konkurs ukierunkowany na rozwijanie technologii przyjaznych środowisku. Firmy i jednostki badawcze mogą liczyć na pieniądze w takich obszarach badań i wdrożeń jak: paliwa ciekłe, gazowe oraz elektromobilność. Podobnie jak w innych konkursach tego najbardziej popularnego programu wsparcia prac B+R w Polsce, dofinansowanie będzie można uzyskać zarówno na prace rozwojowe i badania przemysłowe, także przedwdrożeniowe.

Dla niskoemisyjnego transportu publicznego ważne jest nie tylko stworzenie infrastruktury dla pojazdów, ale z odpowiednim wyprzedzeniem tworzenie i wdrażanie nowych technologii, dzięki którym staje się on bardziej ekologiczny i dostępny. Prace powinny być prowadzone permanentnie, epidemia koronowirusa nie potrwa wiecznie. Wyniki badań posłużą producentom tzw. bezemisyjnych pojazdów oraz operatorom transportu zbiorowego, ograniczającym koszty obsługi, na przykład dzięki niższym kosztom paliwa, czy niższej energochłonności pojazdów. „W każdym z tematów badawczych NCBR wskazał kilka zagadnień, które powinny być przedmiotem projektu – czytamy na stronie internetowej NCBiR. W ramach tematu „paliwa gazowe” to m.in.. opracowanie prototypowych konstrukcji pojazdów dla transportu zbiorowego, zasilanych biogazem, biometanem lub biowodorem oraz wdrażanie infrastruktury zapewniającej również powszechny dostęp dla klientów indywidualnych, a w „elektromobilności” to na przykład opracowanie systemów wytwarzania i tankowania wodoru FC z elektrolizy”. Być może w tej ostatniej technologii jest największa przyszłość.

„Szybka ścieżka”

W realizowanym w formule „Szybkiej Ścieżki”, kolejnym tematycznym konkursie NCBR, obowiązują proste i atrakcyjne zasady. O sięgające nawet ponad 20 mln euro wsparcie na realizację projektu badawczo-rozwojowego mogą się ubiegać przedsiębiorstwa, konsorcja przedsiębiorstw lub konsorcja firm i jednostek naukowych. Minimalna wartość projektu realizowanego przez jedną firmę z sektora MŚP to milion złotych. W pozostałych przypadkach to dwukrotność tej kwoty. Wnioski o dofinansowanie należy składać online. Będą oceniane w oparciu o uproszczone w tym roku przez NCBR kryteria, a jednym z kluczowych jest tzw. „Istota projektu”, weryfikująca zasadność realizacji projektu i oczekiwanych rezultatów.

Nasuwa się tu refleksja, by nie powiedzieć – wątpliwość. Przekonanie, że potężnym trucicielem powietrza są samochody, autobusy itd., przyjęliśmy już niemal jak aksjomat. A może warto sprawdzić to jeszcze raz? Tworząc projekt badawczy, który pokazałby, co bez wątpienia jest głównym źródłem niskiej emisji? Środki na takie badanie można wygospodarować w ramach przesunięcia pieniędzy w obrębie NCBR, być może właśnie tego programu. Zanim zaczniemy leczyć, bądźmy pewni co do trafności diagnozy.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Dowiedz się, jak inwestują najlepsi! Zapraszamy na darmową konferencję Invest Cuffs 2024

Już 5 –6 kwietnia 2024 r. odbędzie się kolejna edycja Konferencji i Targów Invest Cuffs. Będzie to już dziesiąta odsłona wydarzenia, które corocznie przyciąga do Krakowa kilka tysięcy uczestników, mających możliwość wysłuchania wykładów prowadzonych przez niemal 200 prelegentów. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do udziału w tym wydarzeniu i wspólnego tworzenia historii rynku inwestycyjnego.

Zapraszamy na 22. Międzynarodową Konferencję Baltic Management Development Association

W imieniu Zarządu BMDA, Collegium Prometricum oraz naszym – jako Patrona Medialnego wydarzenia, mamy zaszczyt zaprosić do udziału w 22. Międzynarodowej Konferencji BMDA (Baltic Management Development Association) pod hasłem „Mastering the Future: AI Impact on Business Models and Practice”. Konferencja odbędzie się w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku w dniach 25–26 kwietnia 2024 r.

Rola elektrowni szczytowo-pompowych w zielonej transformacji

Elektrownie szczytowo-pompowe to obecnie najbardziej dojrzała technologia magazynowania energii, charakteryzująca się niezwykle długim czasem eksploatacji. Przy rosnącym udziale źródeł wykorzystujących energię odnawialną, takich jak instalacje fotowoltaiczne, czy farmy wiatrowe, jednostki te mają coraz większe znaczenie w zielonej transformacji. W Młotach w Gminie Bystrzyca Kłodzka przygotowywany jest największy tego typu magazyn energii w Polsce.

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA