Fot. Pixabay

Dymisja dyrektora państwowej Agencji Bezpieczeństwa Dostaw (HKV) Tomi Lounema została przyjęta ze skutkiem natychmiastowym – poinformowała w piątek minister pracy Tuula Haatainen na nadzwyczajnej konferencji prasowej. Dodała, że należy bezzwłocznie przywrócić zaufanie do państwowej instytucji.

Wcześniej tego dnia premier Sanna Marin przyznała w wywiadzie dla dziennika "Ilta-Sanomat", że szef agencji "nie cieszy się już jej zaufaniem".

Agencja, podlegająca pod resort pracy, jest odpowiedzialna za gromadzenie zapasów interwencyjnych na wypadek sytuacji kryzysowych i nadzwyczajnych. W ostatnich tygodniach w związku pandemią koronawirusa po raz pierwszy w historii kraju zaczęła realizować dla szpitali uzupełniające dostawy środków ochronnych i wspomagających oddychanie.

Maseczki i szemrany biznesmen

We wtorek, transportem lotniczym z Chin, dotarła do Finlandii pierwsza partia środków ochrony osobistej (ponad 2,2 mln sztuk maseczek chirurgicznych oraz środków ochrony dróg oddechowych). Po testach przeprowadzonych w fińskim laboratorium technologicznym okazało się, że nie spełniają one standardów europejskich i nie mogą być używane w szpitalach, a jedynie możliwe jest ich użycie np. w domach opieki.

W ostatnich dniach prasa ujawniła również, że w realizację "nietrafionego" zamówienia zaangażowany był biznesmen zajmujący się w przeszłości prowadzeniem firmy udzielającej "chwilówek" (pożyczek krótkoterminowych) i mający długi podlegające egzekucji, oraz inwestorka z branży kosmetycznej skazana wcześniej za przestępstwa gospodarcze.

W czwartek Lounema przyznał podczas konferencji, że w normalnych warunkach (tj. nie sytuacji nadzwyczajnej wymagającej pośpiechu) historia partnerów biznesowych byłaby lepiej zbadana, ale odpowiedzialność spoczywa na nim. Ujawnił również, że łączna kwota transakcji wyniosła 10 mln euro.

Kiedy ruszy produkcja fińska?

W związku z niedoborem maseczek ochronnych w kraju, według doniesień prasy, Finlandia zamówiła z Chin więcej dostaw, łącznie kilkunastoma samolotami, a cena była "wielokrotnie wyższa" niż w normalnych warunkach. Dopiero w połowie maja – informowało ministerstwo ds. gospodarczych – produkcję maseczek mają rozpocząć krajowe przedsiębiorstwa.

PAP