fbpx
czwartek, 13 czerwca, 2024
Strona głównaFelietonW firmach jest lepiej, ale możemy to zmarnować

W firmach jest lepiej, ale możemy to zmarnować

Odczyty koniunktury wskazują na wzrost optymizmu przedsiębiorców. Jednak panuje niepewność, co przyniesie przyszłość. Pomimo że rząd uspokaja i podobno nie zamierza wprowadzać lockdownu, do opinii publicznej coraz częściej przebijają się lamenty skupionych w radzie medycznej przy premierze lekarzy, którzy chcą większych obostrzeń. Jest też coś innego, równie niepokojącego...

Na razie około 18,5 proc. szefów małych i średniej wielkości przedsiębiorstw mówi, że sytuacja finansowa ich firm w ostatnim kwartale poprawiła się. Lepiej mają się zwłaszcza podmioty zatrudniające 10-49 osób oraz firmy handlowe. W raporcie Skaner MŚP 2Q2021 Instytutu Keralla Research zamieszczono tzw. wskaźnik KERNA, obrazujący nastroje panujące w mikro, małych i średnich firmach. Wyniósł on 62 pkt. w trzecim kwartale – jest to odczyt lepszy o 18,54 p.p. w porównaniu z kwartałem poprzednim i o 21,77 p.p w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Nastroje w MŚP są podobne do tych, jakie panowały w firmach pod koniec 2019 roku, a więc jeszcze przed pandemią. Przedsiębiorców krzepi względnie stabilna sytuacja gospodarki. Liczą na to, że sytuacja ich firm będzie co najmniej tak dobra, jak rysuje się kondycja całej gospodarki.

Niestety, już z odczytu Barometru EFL na czwarty kwartał br. wynika, że spadła grupa przedsiębiorców prognozujących wyższą niż w poprzednich kwartałach sprzedaż.

Przedsiębiorcy boją się mniej

– Kryzys ma to do siebie, że trudno cokolwiek przewidzieć. Tak było z pomiarami naszego Barometru realizowanymi w miesiącach pandemicznych. Trudno było doszukiwać się trendów, podobnych zmian w analogicznych okresach kolejnych lat. Ostatni tegoroczny odczyt, mimo że czas pandemii nie minął, a nad nami ciąży widmo kolejnej fali COVID-19, jest typowym dla pomiaru na koniec roku – uważa Radosław Woźniak, prezes EFL. – W historii naszego badania, które realizujemy już od 2015 roku, zawsze pomiędzy trzecim a czwartym kwartałem wskaźnik spadał. Tak jest i tym razem. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale liczymy, że sytuacja powoli się stabilizuje, ewentualne ponowne „zamknięcie” nie budzi już takich obaw, jak przy poprzednich falach, a przedsiębiorcy zaczynają ze spokojem i nowymi planami podchodzić do swoich biznesów.

Cykająca bomba szczepiennej presji

Wraz z rozkręcaniem się oczekiwanej, już od dłuższego czasu, tzw. czwartej fali pandemii koronawirusa domykane mają być także najbardziej zamordystyczne pomysły na jej powstrzymanie. Do katalogu takich pomysłów należy ułatwienie przedsiębiorcom presji na zmuszanie pracowników do iniekcji. Stosowne przepisy do specustawy antycovidowej czekają już w legislacyjnej zamrażarce. Mają one upoważnić pracodawców do przydzielania niezaszczepionym pracownikom innych zadań lub wprost odsyłania ich na bezpłatne urlopy, ale nie do zwalniania. Przynajmniej – na razie.

Co może się zmienić? Przede wszystkim właściciel firmy mógłby, w majestacie prawa, wydobyć od pracownika informację, czy jest on ozdrowieńcem, przyjął szczepionkę albo czy posiada aktualny negatywny test na SARS-CoV-2.

Segregacja sanitarna w rozkwicie

Jednym z najbardziej zaawansowanych krajów w stosowaniu covidowej segregacji sanitarnej jest podwiędła już wcześniej „oaza demokracji”, czyli USA. Właśnie podsumowano: American Airlines odwołały już ponad 1500 lotów pomiędzy 29 a 31 października, tłumacząc to brakami kadrowymi i niesprzyjającą pogodą. Linie lotnicze – ustami swojej rzeczniczki, a także przez stowarzyszenie pilotów – zaklinają się, że problemy z lotami nie są związane z tzw. „mandatem” COVID-19, czyli z rozporządzaniem prezydenta Joe Bidena nakazującym szczepić urzędników oraz pracowników firm zatrudniających sto i więcej osób. Jak jest naprawdę „wygadał się” Doug Parker, dyrektor generalny American Airlines – ci, którzy zdecydują się pozostać niezaszczepieni, nie będą mogli u niego pracować. Podobnie jest i w innych amerykańskich liniach lotniczych, a także w kilku korporacjach, które same sobie podcinają korzenie działalności biznesowej generując absencję pracowników. Nietrudno przewidzieć, co może zdarzyć się w Polsce. Jeśli tylko pójdziemy drogą segregacji sanitarnej.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal

Z pewnością zgodzimy się wszyscy, że najbardziej nieakceptowalną i wywołującą oburzenie formą działania każdej władzy, niezależnie od ustroju, jest działanie w tajemnicy przed własnym obywatelem. Nawet jeżeli nosi cechy legalności. A jednak decydentom i tak udaje się ukryć przed społeczeństwem zdecydowaną większość trudnych i nieakceptowanych działań, dzięki wypracowanemu przez wieki mechanizmowi.
5 MIN CZYTANIA

Legia jest dobra na wszystko!

No to mamy chyba „początek początku”. Dotychczas tylko się mówiło o wysłaniu wojsk NATO na Ukrainę, ale teraz Francja uderzyła – jak mówi poeta – „w czynów stal”, to znaczy wysłała do Doniecka 100 żołnierzy Legii Cudzoziemskiej. Muszę się pochwalić, że najwyraźniej prezydent Macron jakimści sposobem słucha moich życzliwych rad, bo nie dalej, jak kilka miesięcy temu, w nagraniu dla portalu „Niezależny Lublin”, dokładnie to mu doradzałem – żeby mianowicie, skoro nie może już wytrzymać, wysłał na Ukrainę kontyngent Legii Cudzoziemskiej.
5 MIN CZYTANIA

Rozzłościć się na śmierć

Nie spędziłem majówki przed komputerem i w Internecie. Ale po powrocie do codzienności tym bardziej widzę, że Internet stał się miejscem, gdzie po prostu nie można odpocząć.
6 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA