Budownictwo, szczególnie mieszkaniowe, musi stać się jednym z najbardziej innowacyjnych sektorów gospodarki. Tylko w taki sposób uda się nadrobić zapóźnienia cywilizacyjne w tym obszarze. Ta innowacyjność jednak to nie tylko technologia, ale przede wszystkim model zarządzania całym procesem budowy.

HM Factory jest jedną z zaledwie kilku polskich firm produkcyjnych przecierających w naszym kraju szlaki nowoczesnej technologii budownictwa modułowego z elementów prefabrykowanych. Od tej technologii nie ma odwrotu. To przyszłość budownictwa, co do tego nie mają wątpliwości eksperci zajmujący się tym rynkiem. Nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Wiedzą o tym doskonale chociażby w Szwecji, gdzie technologia ta jest niezwykle popularna. Ponad 90 proc. wielorodzinnych budynków mieszkaniowych w tym kraju realizowanych jest właśnie w ten sposób. Budownictwo modułowe bardzo dobrze się tam sprzedaje i w zasadzie nikogo wśród Szwedów nie trzeba przekonywać o korzyściach płynących ze stosowania tego rodzaju rozwiązań. A są one niemałe, o czym za chwilę.

Pierwszy krok

Wróćmy tymczasem na nasze, polskie podwórko. Technologia prefabrykacji pomału, choć systematycznie i u nas nabiera znaczenia.
– Temat rzeczywiście zyskuje na popularności, zarówno wśród inwestorów, przedstawicieli państwowych spółek, generalnych wykonawców, deweloperów, producentów prefabrykatów, jak i klientów kupujących mieszkania. Prefabrykacja już na dobre zagościła w dyskusjach prowadzonych na temat naszego rynku budowlanego i wydaje się, że coraz bardziej przemawia do naszej świadomości jako system, który może przynieść wymierne korzyści. Nie da się jednak ukryć, że to dopiero pierwszy krok w kierunku powszechnego stosowania tego typu rozwiązań. Pod tym względem jeszcze nam daleko do krajów skandynawskich – przyznaje Bartosz Dąbrowski, wiceprezes HM Factory.

Możliwości produkcyjne wszystkich rodzimych zakładów materiałów prefabrykowanych, gdyby przestały produkować na eksport i skoncentrowały się tylko i wyłącznie na polskim rynku, pozwoliłyby wybudować w tej technologii 30 tys. mieszkań w ciągu roku. Biorąc pod uwagę fakt, że w zeszłym roku w Polsce do użytku zostało oddanych 260 tys. mieszkań, łatwo policzyć, że to trochę więcej niż 10 proc. Na razie niedużo. Do powszechnego stosowania tego typu rozwiązań w naszym kraju rzeczywiście jeszcze daleko, choć z roku na rok ten współczynnik systematycznie rośnie. A to znaczy, że polscy deweloperzy coraz chętniej stawiają na prefabrykację.

Autorski model

Z przedstawicielami HM Factory spotykamy się w ich fabryce w Sochaczewie. Od 2018 r. jest ona częścią Grupy Inwest – warszawskiego dewelopera, który w lipcu 2019 r. zadebiutował na parkiecie głównym warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, dołączając tym samym do biznesowej ekstraklasy.

– Jakie znaczenie dla przyszłości i strategii Grupy Inwest miał ten zakup? Fundamentalne. Jednym ze strategicznych celów, jakie przed sobą postawiliśmy, było stworzenie autorskiego modelu realizacji mieszkań w oparciu o technologię budownictwa modułowego z elementów prefabrykowanych. Dlatego tak bardzo zależało nam na ścisłym powiązaniu obu filarów działalności, tak aby spółka deweloperska mogła pełną garścią czerpać z zasobów zakładu produkcyjnego, żeby mogła stawiać mieszkania szybciej i taniej, z zachowaniem wysokiej jakości – mówi Piotr Hofman, prezes Grupy Inwest.

HM Factory, jako producent prefabrykowanych elementów żelbetowych i wykonawca konstrukcji prefabrykowanych, zajmuje się produkcją elementów zarówno do budownictwa mieszkaniowego, przemysłowego, biurowego, jak i użyteczności publicznej. Oferuje kompletny zakres usług – począwszy od projektowania, przez produkcję, dostawę, aż po montaż na budowie. Po dołączeniu do Grupy Inwest zakład rozpoczął wdrażanie technologii prefabrykacji na krajowy rynek mieszkaniowy zarówno dla własnych projektów deweloperskich, jak i współpracując z klientami zewnętrznymi.

Firma wciąż się rozwija, konsekwentnie inwestując w maszyny, technologię i pracowników. Jej roczna produkcja to dziś 140 tys. m2 PUM (powierzchnia użytkowa mieszkalna). Przeliczając to na jednostki mieszkaniowe – w ciągu roku HM Factory jest w stanie „wyprodukować” 2,5 tys. mieszkań (przyjmując średnią powierzchnię 55 m2 dla jednego mieszkania). Krótko mówiąc, w ciągu roku może „zasiedlić” 10 tys. osób. To tyle, ile liczy małe miasto.

Spektakularne projekty

Jednocześnie cały czas zakład z powodzeniem realizuje projekty w technologii prefabrykacji w innych gałęziach budownictwa, takie jak hale magazynowe, sklepy, biurowce czy szkoły. W sochaczewskiej fabryce produkuje się gotowe ściany trzywarstwowe (to kompleksowe rozwiązanie dla elewacji każdego budynku; ściany składające się z warstwy konstrukcyjnej betonu, izolacji termicznej i warstwy elewacyjnej betonu dostarczane są na budowę jako jeden element), ściany dwuwarstwowe (używane jako ściany zewnętrzne składające się z warstwy betonu konstrukcyjnego i izolacji montowanej na fabryce), ściany pełne jednowarstwowe (wykonywane z betonu konstrukcyjnego, które stosuje się głównie jako ściany wewnętrzne, ale również jako elementy zewnętrzne docieplane na budowie), balkony, schody, słupy, belki, elementy sprężone oraz małą architekturę: ławki i donice betonowe.

Dużą część swojej produkcji firma eksportuje – głównie do Szwecji, gdzie może pochwalić się kilkunastoma naprawdę spektakularnymi projektami, zarówno mieszkaniowymi, jak i użyteczności publicznej. To np. 10-piętrowy budynek biurowy o powierzchni około 7500 m2 oraz garaż o powierzchni około 8000 m2 w Helsingborgu, projekt apartamentów w Ängelholm, osiedle pięciu budynków mieszkalnych w Strängnäs, czy 4-kondygnacyjny budynek domu opieki w Kalmar. Na rynku krajowym produkty HM Factory zastosowano m.in. przy budowie hal w Rzgowie i Mszczonowie, przy kilku inwestycjach Lidla, w projekcie Wyspa Solna (105 apartamentów) w Kołobrzegu oraz oczywiście przy inwestycjach mieszkaniowych Grupy Inwest (ostatnio w Poznaniu i Warszawie).

Nowym produktem HM Factory jest HModular – najwyższej jakości całoroczne domy modułowe wykonane w najnowocześniejszej technologii prefabrykacji betonowej. Transport i montaż wykończonego domu z meblami zajmują… jeden dzień.

Szybciej, taniej, lepiej

Czym jest tak naprawdę technologia prefabrykacji?
– W najprostszych słowach można powiedzieć, że to przeniesienie części pracy z budowy do zakładu produkcyjnego. Z jednej strony jest ona doskonałą odpowiedzią na trudności związane z brakiem rąk do pracy, rosnącymi kosztami robocizny i wysokimi cenami materiałów budowlanych. Z drugiej, cechuje się mniejszą usterkowością niż tradycyjny system budowy mieszkań i jest oszczędniejsza – tłumaczy Bartosz Dąbrowski.

– Zalety? Przede wszystkim gwarancja tego, że budować będzie się szybciej, taniej i lepiej. Korzyści są oczywiste: skrócony czas realizacji inwestycji, mniejsze zapotrzebowanie na pracowników na terenie budowy, czyli niższe koszty utrzymania, a także wyższe parametry jakościowe. Postawienie budynku z prefabrykatów zabiera ok. 30 procent mniej czasu, co oznacza niższe koszty budowy i szybszą komercjalizację, a więc efektywniejszy zwrot zaangażowanego kapitału. Przygotowywanie elementów w fabryce uniezależnia nas od pogody, cyklu dobowego – bo zakład może pracować na trzy zmiany. Po złożeniu budynku jest znacznie mniej prac wykończeniowych. Realizowane w technologii prefabrykacji obiekty cechuje mniejsza usterkowość i większa odporność na wahania temperatury. Dzięki prefabrykatom zyskujemy też o ok. 3 proc. większą powierzchnię użytkową – dodaje Piotr Hofman.

Zresztą system ten nie jest niczym nowym, bo przecież w Polsce ta technologia znana jest od kilkudziesięciu lat. Wielu do dziś kojarzy się z wielką płytą.
– Od tych skojarzeń na razie nie uciekniemy, bo tak naprawdę dzisiejsza prefabrykacja to rzeczywiście ewolucja wielkiej płyty. Tyle tylko, że pod względem jakości obie dzieli przepaść. Materiały, system kontroli i cała technologia wytwarzania są nieporównywalnie lepsze od tamtej. To tak jakby porównać samochody produkowane w latach 70. do tych z 2022 r. – tłumaczy prezes Grupy Inwest.

Nowoczesny proces zarządzania

Eksperci z HM Factory wyliczyli, że przy inwestycji od samego początku zaplanowanej pod tę konkretną technologię, można zaoszczędzić ponad 400 zł na metrze kwadratowym powierzchni użytkowej mieszkania. Wystarczy sobie to przemnożyć przez powierzchnię jakiejkolwiek inwestycji, by zrozumieć, o jakich kwotach jest mowa.

Prezesi firmy podkreślają, że budownictwo, szczególnie mieszkaniowe, musi stać się jednym z najbardziej innowacyjnych sektorów polskiej gospodarki. Tylko w taki sposób uda się nam nadrobić zapóźnienia cywilizacyjne w tym obszarze.

– Ta innowacyjność to nie tylko technologia, ale przede wszystkim model zarządzania całym procesem budowy, który ja definiuję w pięciu punktach: koncepcja, projekt, produkcja, dostawa i montaż. Celowo zaczynam od słowa koncepcja, bo z doświadczenia wiem, że aby z sukcesem zastosować nową technologię, trzeba podejść do tego już na etapie pomysłu. Po drugie, potrzebujemy dobrego przykładu. Jak w każdym biznesie, niby wszyscy widzą korzyści, ale z jakichś powodów czekają. A moim zdaniem kto pierwszy wykona ruch, ten zyska najwięcej – zaznacza wiceprezes HM Factory Bartosz Dąbrowski.

Strategiczny obszar

– Szukajmy nowych technologii, promujmy nowe rozwiązania w budownictwie – to jest droga, którą musimy podążać, aby iść do przodu. Na rynek mieszkaniowy wszyscy musimy patrzeć jak na jeden ze strategicznych obszarów gospodarczych państwa, takich jak komunikacja, energetyka czy zbrojeniówka. Bez mieszkań państwo nie będzie się w stanie rozwijać. Nadal będziemy mieć również poważne problemy natury demograficznej. Ustawodawca wspólnie z deweloperami jako uczestnikami rynku musi współpracować nad trzema obszarami – prawnym, technologicznym i finansowym. Tylko tak doprowadzimy do tego, że rynek będzie stabilny i będzie się odpowiednio rozwijał – podsumowuje Piotr Hofman, prezes Grupy Inwest.

(Zdjęcia – Grupa Inwest)

Poprzedni artykułAplikacja, która nada nową jakość życiu
Następny artykułUOKiK apeluje o bojkot produktów z Rosji i Białorusi