W związku z wysokim poziomem inflacji w przyszłym roku płaca minimalna będzie podwyższana dwa razy – w styczniu i w lipcu. To oznacza, że dokładnie w tym samym momencie wzrosną sankcje za wykroczenia i przestępstwa skarbowe.

Raten-Kauf/Pixabay

Płaca minimalna wynosi obecnie 3010 zł. Jest już pewne, że od początku stycznia 2023 roku wzrośnie ona do 3490 zł. Z kolei od lipca 2023 r. płaca minimalna będzie ustalona na poziomie 3600 zł. Te dwie podwyżki to skutek wysokiego poziomu inflacji.

Obie podwyżki nie pozostaną bez wpływu na wysokość sankcji, które przewiduje Kodeks karny skarbowy (kks). Sankcje te ustalane są bowiem na bazie wysokości płacy minimalnej. Wzrost płacy minimalnej dwa razy w ciągu roku oznacza zatem jedno: dwukrotną podwyżkę kar i grzywien. To oczywiście zła wiadomość dla podatników, bo w razie popełnienia czynu, który będzie klasyfikowany jako wykroczenie bądź przestępstwo skarbowe, będą oni musieli zapłacić wyższą karę.

Uszczuplenie małe – kara mniejsza

To, czy dany czyn podatnika będzie uznany za wykroczenie czy przestępstwo uzależnione jest m.in. od wysokości kwoty, jaka została z budżetu uszczuplona. Co to oznacza? Otóż nic innego jak podatek, który powinien zostać przez podatnika wpłacony, a z jakiegoś powodu nie został. Te powody braku wpłaty mogą być różne, czasem będą one wynikiem błędu, czasem mogą być działaniem świadomym, zmierzającym do obniżenia lub nawet uniknięcia opodatkowania. To właśnie od charakteru tego działania podatnika i wysokości podatku, którego nie wpłacił do skarbówki a powinien, będzie zależała kwalifikacja czynu.

Wykroczeniem skarbowym jest czyn zabroniony, za który może być wymierzona grzywna określona kwotowo, jeżeli kwota uszczuplonej lub narażonej na uszczuplenie należności publicznoprawnej albo wartość przedmiotu czynu nie przekracza pięciokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia w czasie jego popełnienia. (Wykroczeniem skarbowym jest także inny czyn zabroniony, jeżeli tak wynika z kodeksu).

Podatnik może spodziewać się grzywny za popełnienie wkroczenia, jeśli jego działanie spowoduje uszczuplenie należności budżetowej o kwotę nie wyższą niż 17 450 zł (w okresie od stycznia do końca czerwca 2023 r.), a następnie nie wyższą niż 18 000 zł (od lipca do grudnia 2023 r.). Dziś jest to kwota 15 050 zł.

Jeśli chodzi o wysokość samych kar, to to sąd będzie mógł je wymierzyć w wysokości od 349 zł do 69 800 zł – w pierwszej połowie 2023 r. A w drugiej będzie to wartość od 360 zł do 72 000 zł. Dziś jest to 301-60 200 zł.

Wzrośnie również wysokość mandatów. Od stycznia do czerwca 2023 r. będą one mogły wynieść od 349 zł do 17 450 zł, a od lipca do grudnia od 360 zł do 18 000 zł. Dziś jest to od 301 zł do 15 050 zł.

Czyn poważny – sankcja wzrasta

Jeśli podatnik popełni poważne przewinienie w zakresie rozliczania należności podatkowych, np. stosuje niedozwolone optymalizacje, które zmniejszają jego zobowiązania względem fiskusa, to musi liczyć się z tym, że jego działania mogą zostać potraktowane przez skarbówkę jak przestępstwo. Oczywiście każdy przypadek nieprawidłowości jest inny i będzie dokładnie przez służby skarbowe zbadany, a żeby został uznany za przestępstwo skarbowe dokładnie w ten sposób musi traktować i definiować go kks. Jeśli tak się stanie i okaże się, że podatnik przestępstwo skarbowe popełnił, grożą mu za nie sankcje wymierzane w stawkach dziennych. Czasem może to być również kara ograniczenia, a nawet pozbawienia wolności.

Poprzedni artykułWarto doceniać i chwalić pracę podwładnego
Następny artykułJakie są perspektywy polskiego rynku zbóż? Trudno o optymizm