Skala inwestycji niezbędnych do przeprowadzenia transformacji energetycznej, wprowadzenia gospodarki wodorowej oraz zielonej przebudowy systemu transportowego były głównymi tematami dyskusji „Zielone inwestycje i ich finansowanie”, która odbyła się podczas tegorocznej edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Fot. MALWA/Forum Polskiej Gospodarki

Paneliści rozmawiali m.in. o potrzebach kapitałowych i dostępności środków publicznych w tym procesie, roli europejskiej taksonomii (kryteria zrównoważonej gospodarki i agenda ESG) w strategiach instytucji sektora finansowego, rynkowym potencjale finansowania zielonych inwestycji, a także o doświadczeniach i planach inwestorów korzystających z różnych modeli finansowania.

W debacie wzięli udział:

  • Marcin Bejm – partner, szef praktyki energetyki i projektów infrastrukturalnych, koordynator zespołu ds. ESG; kancelaria CMS
  • Robert Dąbrowski – dyrektor Departamentu Energii ING Bank Śląski SA
  • Bartłomiej Pawlak – wiceprezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju
  • Sylwia Pawlak – dyrektor ds. innowacji w Grupie LOTOS SA
  • Sara Piskor – dyrektor ds. strategii public affairs i komunikacji ENTSOG (Europejska Sieć Operatorów Systemów Przesyłowych Gazu)
  • Grzegorz Rabsztyn – Head of the EIB Group Office in Poland; Europejski Bank Inwestycyjny
  • Krzysztof Surma – wiceprezes zarządu ds. finansów TAURON Polska Energia SA

Wszyscy uczestnicy rozmowy podkreślili, że powinniśmy zdawać sobie sprawę, iż skala finansowania zielonych inwestycji dotyczących transformacji energetycznej będzie olbrzymia.  Ważną rolę w tym procesie odegrać powinien Europejski Bank Inwestycyjny, o czym mówił jego przedstawiciel Grzegorz Rabsztyn. – EBI stał się bankiem klimatu Unii Europejskiej. Zdajemy sobie sprawę z potrzeb inwestycyjnych, które stoją przed całym sektorem w kontekście realizowania celów Europejskiego Zielonego Ładu. Eksperci EBI szacują, że roczne wydatki inwestycyjne na to sięgać powinny 350 mld euro. Mówimy tu o całej UE. Zmobilizowanie tych środków to z jednej strony rola sektora publicznego, z drugiej niezwykle istotny będzie udział inwestycji prywatnych, a z trzeciej pojawia się zadanie do wykonania dla sektora finansowego, szczególnie banków rozwoju, które w pewnym stopniu mogą być katalizatorem zmian i przyspieszyć transformację energetyczną. EBI stawia sobie to na szczycie swoich celów – tłumaczył Grzegorz Rabsztyn.

O dofinansowanie związane z obszarami dotyczącymi zielonej transformacji można ubiegać się także w Polskim Funduszu Rozwoju. – Pierwszy obszar to infrastruktura związana z OZE, drugi to wsparcie dla samorządów, gdzie głównie chodzi o transformację sektora ciepłowniczego, a trzeci obszar to nowoczesne technologie. Transformacja energetyczna bez wsparcia dla rodzimych technologii i naszych, polskich innowacji będzie ułomna – zaznaczył wiceprezes PFR Bartłomiej Pawlak.

O zielonych inwestycjach LOTOSU i sposobach ich finansowania opowiadała Sylwia Pawlak. – Jeśli chodzi o zielone inwestycje, to idziemy w stronę, którą najlepiej znamy, a jest nią wodór. Projekty, nad którymi pracujemy, a które dotyczą wodoru, są różne. Począwszy od wykorzystania wodoru szarego, który jest niezbędny w naszych procesach rafineryjnych, a który chcemy też wykorzystać w nowych obszarach, po wodór czysty, zielony – mówiła dyrektor ds. innowacji w Grupie LOTOS SA.

Fot. MALWA/Forum Polskiej Gospodarki

Przedstawicielka gdańskiego koncernu opowiedziała o najważniejszych wodorowych projektach LOTOSU. Jednym z nich jest projekt PURE H2. Jego przedmiotem jest budowa i uruchomienie infrastruktury do produkcji i sprzedaży wodoru o wysokiej czystości oraz budowa dwóch stacji do tankowania pojazdów tym paliwem. Zlokalizowane one będą w Gdańsku oraz w Warszawie. Drugim jest projekt Green H2, który obejmuje powstanie instalacji pilotażowej, składającej się z elektrolizera o mocy do 1 MW, paneli fotowoltaicznych o mocy 4 MW, ogniwa paliwowego, zbiorników magazynowych i infrastruktury towarzyszącej. Trzecim natomiast projekt VETNI, w ramach którego opracowany zostanie elektrolizer, który pozwoli na produkcję zeroemisyjnego wodoru dzięki wykorzystaniu energii elektrycznej z OZE i zapewnieniu pary do procesu generacji wodoru.

– Nie ukrywamy, że na realizację tych programów potrzeba poważnych środków finansowych. Większość naszych projektów związanych z alternatywnymi paliwami są zdefiniowane tak, aby były projektami innowacyjnymi. W związku z czym szukamy na rynku finansowania pośredniego lub dofinansowań do tego typu projektów. A jeśli chodzi o projekty badawczo-rozwojowe, bardzo blisko współpracujemy z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska oraz z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. To stamtąd pozyskujemy dotacje na realizację naszych programów – podkreśliła dyrektor ds. innowacji w Grupie LOTOS SA.

Na rozwój segmentu wodorowego zwróciła też uwagę przedstawicielka Europejskiej Sieci Operatorów Systemów Przesyłowych Gazu. – Na rodzącym się rynku wodoru bardzo wiele będzie zależało od pakietu regulacyjnego, od określenia ram, które będą definiowały, kto będzie mógł podjąć inwestycje – mówiła Sara Piskor. – Na pewno będziemy mieli w tym pakiecie określone definicje poszczególnych rodzajów wodoru oraz cele na dojście do produkcji tych wodorów w przemyśle i w transporcie. Musi być wszystko udokumentowane i odpowiednio policzone, aby ten rodzący się rynek nie zastopowały luki regulacyjne – dodała dyrektor ds. strategii public affairs i komunikacji ENTSOG.

Materiał powstał we współpracy z Grupą LOTOS

Poprzedni artykułPolskie start-upy podbijają rynek medyczny
Następny artykułKonieczne vacatio legis dla ustawy o ochronie praw kupujących nieruchomości!