Tym razem regulacje dotyczą dostawców usług płatniczych, którzy oprócz handlu elektronicznego często oferują wysyłanie pieniędzy po niskich kosztach. Ryzyko polega na tym, że przestępcy wykorzystują owe działania, by ukryć nielegalne transakcje, podczas gdy kontrola koncentruje się na tradycyjnych bankach.
Niebezpieczeństwo tych działań zostało zauważone na początku roku przez urzędników z krajów skandynawskich po tym, jak Danske Bank A/S przyznał, że przez jego estoński oddział mogło nielegalnie przepłynąć nawet 230 miliardów dolarów.

Obawy budziły również duże globalne podmioty, takie jak Revolut Ltd z siedzibą w Londynie, który posiada europejską licencję bankową z Litwy. W związku z tym organy ścigania i organy regulacyjne w Tallinie, Rydze i Wilnie podjęły zdecydowane działania. Estońska policja zatrzymała w tym miesiącu trzech pracowników GFC Good Finance Company AS podejrzanych o pranie pieniędzy oraz defraudacje. Ponadto Litewski Bank Centralny nałożył grzywnę w wysokości 245 000 euro (270 000 USD) na firmę płatniczą Mister Tango UAB za naruszenie przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Warto dodać, że było to już trzecie naruszenie tejże firmy od 2016 roku. Bank Centralny zaostrzył również wymogi dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz wprowadził ostrzejsze regulacje prawne dotyczące pieniądza elektronicznego oraz firm płatniczych.

Łotwa ma także powody do niepokoju. Organ nadzorczy ds. przeciwdziałania praniu pieniędzy uważa, że ​​niektóre firmy obsługujące klientów zagranicznych znajdują się w grupie ryzyka z powodu słabej weryfikacji swoich kontrahentów. W opublikowanej w tym roku ocenie ryzyka stwierdzono, że firmy świadczące usługi dla lokalnych klientów mogą być również narażone na oszustwa podatkowe. Protokół z posiedzenia rządowej komisji ds. przeciwdziałania praniu pieniędzy pokazuje, że już w 2011 roku pojawiały się powody do niepokoju. „Środki uzyskane w wyniku przestępstwa muszą zostać w jakiś sposób zalegalizowane” – powiedziała Krista Aas, przedstawiciel policji kryminalnej. „Korzystanie z usług płatniczych jest do tego idealne.” Jak widać słowa te nie tracą na znaczeniu także i dziś.
„Instytucje pieniądza elektronicznego i firmy płatnicze stanowią naprawdę duże zagrożenie”, powiedziała we wrześniu Ilze Znotina, szef łotewskiej jednostki analizy finansowej.

DL/ Bloomberg