Rzecznik małych i średnich przedsiębiorców postuluje całkowite odmrożenie gospodarki od 1 lipca. Jego apele poparte są opiniami Rady Przedsiębiorców, skupiającej ponad 200 organizacji zrzeszających polskie firmy. Warto zatem brać jego głos pod uwagę.
Fot. Karol Jarosz

Adam Abramowicz postawił na formułę dyskusji, stanowiska w Radzie Przedsiębiorców wypracowywane są na konferencjach odbywających się poprzez internet. Minister organizuje także spotkania on-line z ważnymi urzędnikami i osobistościami odpowiedzialnymi za wdrażanie kolejnych etapów tarczy antykryzysowej. Właśnie dzięki jego wysiłkom odbywać się może poważna debata na temat ekonomicznych skutków pandemii koronawirusa.

To ewidentna przeciwwaga dla ulicznych burd, z jakimi mieliśmy do czynienia przed kilkoma dniami. Tzw. protest w obronie przedsiębiorców, którego organizatorem był kandydat na prezydenta Paweł Tanajno, zakończył się gorszącymi scenami, by wymienić tu choćby szarpanie się z policją. Jak zaś zauważył Michał Rachoń, znaczna część manifestantów z przedsiębiorczością nie ma nic wspólnego.

Tymczasem Biuro Rzecznika MŚP konsultuje swoje postulaty z tymi, którzy faktycznie prowadzą działalność gospodarczą i obecnie mierzą się z wyzwaniem, jakim jest dla nich lockdown. To merytoryczne propozycje, w które warto się wsłuchać i wziąć pod uwagę. Nie ma tam politycznego zacietrzewienia ani bicia piany dla bicia piany. Są za to konkrety.

Jestem przekonany, że rola ministra Abramowicza w konsultacjach dotyczących odmrażania gospodarki będzie rosła, a jego głos będzie brany pod uwagę. To przy rzeczniku MŚP jest forum, na którym prawdziwi przedsiębiorcy mogą wyrazić swoje zdanie. Dobrze, że jest taka przestrzeń.