NASA wystrzeliła w kosmos rakietę Space Launch System (SLS) – najpotężniejszą rakietę w historii, która wyniesie kapsułę Orion w podróż dookoła Księżyca w ramach misji Artemis I. Jest to pierwszy krok w ramach programu, którego celem jest ustanowienie stałej obecności ludzi na Księżycu.

Start Artemis I (fot. Wikipedia)

Podczas misji Artemis statek Orion, napędzany przez moduł serwisowy dostarczony przez Europejską Agencję Kosmiczną, znajdzie się 100 km od powierzchni Księżyca i okrąży go, po czym wróci na Ziemię lądując 11 grudnia w Pacyfiku.

Podczas misji ma pokonać prawie 2 miliony kilometrów – więcej niż jakikolwiek inny pojazd przeznaczony do transportu ludzi. Po drodze zostawi też 10 satelitów do badań Księżyca i innych ciał niebieskich położonych blisko Ziemi. Na pokładzie Oriona znalazły się trzy manekiny, co ma pomóc w ocenie bezpieczeństwa misji dla ludzi.

W ramach kolejnej planowanej misji Artemis II w 2024 r., podobny lot mają odbyć astronauci, którzy w 2025 r. mają wylądować na Księżycu. Rok później ma dojść do skompletowania stałej, mieszkalnej bazy kosmicznej na orbicie księżycowej. W długiej perspektywie stała obecność ludzi na Księżycu ma pomóc w przygotowaniach do eksploracji Marsa.

W program Artemis (w ramach tzw. porozumień Artemis) zaangażowane są nie tylko USA, ale także i inne kraje. Stroną porozumień jest też Polska, która miała swój udział, w ramach współpracy NASA z Europejską Agencją Kosmiczną, w tworzeniu Oriona. W przyszłości, w ramach misji, na Księżyc mają polecieć również europejscy astronauci.

PAP, BBC, KR

Poprzedni artykułPolski samochód elektryczny coraz bliżej
Następny artykułCzy Polacy są pracowici?