Minister gospodarki Niemiec, jednocześnie wicekanclerz w nowym niemieckim rządzie, powiedział w rozmowie z gazetą „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”, że jeśli doszłoby do rosyjskiego ataku na Ukrainę, uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 zostanie zastopowane.

82 rocznica podpisania paktu ribentrop mołotow - grafika wpisu
Fot. PAP/DPA.

Robert Habeck, który jest przedstawicielem w rządzie partii Zielonych, przyznał, że Nord Stream 2 był geopolitycznym błędem. – Wszystkie kraje europejskie, poza Niemcami i Austrią, były zawsze przeciw. Teraz gazociąg jest gotowy. Otwartym pozostaje pytanie, czy będzie mógł zostać uruchomiony – oświadczył.

Niemieccy Zieloni, którzy po wrześniowych wyborach weszli w skład nowego rządu w Berlinie, od początku sprzeciwiali się budowie drugiej nitki Nord Streamu, który ma transportować rosyjski gaz do Niemiec po dnie Bałtyku, z pominięciem krajów tranzytowych.

Niemieckie media zwracają uwagę, że w sprawie Nord Stream 2 mniej krytycznie wypowiada się nowy kanclerz RFN Olaf Scholz. Podczas unijnego szczytu w Brukseli stwierdził, że jest to przedsięwzięcie sektora prywatnego. Przez lata podobnie wypowiadała się kanclerz Angela Merkel.

Budowa Nord Stream 2 zakończyła się kilka tygodni temu, ale Federalna Agencja ds. Sieci wstrzymała wydanie ostatecznego pozwolenia na uruchomienie gazociągu. Niemiecki regulator ma czas do początku stycznia, aby podjąć decyzję w sprawie pozwolenia na eksploatację rur, które mają transportować z Rosji do Niemiec do 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Prezes tej agencji Jochen Homann ocenił, że Nord Stream 2 nie uzyska pozwolenia na eksploatację przynajmniej do lata 2022 roku.

Źródło: Deutsche Welle

Poprzedni artykułUpadek Evergrande może zatrząść światowym rynkiem finansowym
Następny artykułUE generuje 2/3 kosztu wytworzenia energii!