fbpx
środa, 29 maja, 2024
Strona głównaKrajWielka opozycyjna koalicja? Na razie tylko puste hasło i nic więcej

Wielka opozycyjna koalicja? Na razie tylko puste hasło i nic więcej

Zjednoczona Opozycja pod przewodnictwem Rafała Trzaskowskiego – hasło to natychmiast po II turze wyborów prezydenckich miało być nowym otwarciem dla sił po stronach antypisowiskich. Tyle tylko, że zaraz po rzuceniu hasła, okazało się, że niewiele z tego wychodzi. Liderzy opozycji nie szczędzą sobie uszczypliwości, kłócą się w najlepsze, a sam Trzaskowski z wołaniem o utworzenie nowego Ruchu Obywatelskiego wygląda jak wołający na puszczy nie wiadomo o co.

Ponad 10 milionów głosów Rafała Trzaskowskiego – tego nie można zmarnować – tak liczą liderzy PO po przegranej prezydenta Warszawy w wyborach prezydenckich. No dobrze, ale jak rozmawialiśmy z przedstawicielami kolejnych partii wchodzących w skład „wielkiej opozycyjnej antyPiS koalicji”, to usłyszeliśmy, że sytuacja nie jest teraz taka prosta. Ponieważ każdy ma swoje interesy.

Stronnictwo Szymona Hołowni, choć jego przedstawiciele mówią, że bazują na razie na ruchu obywatelskim, prędzej czy później będzie musiało przekształcić się w partię, jeśli będzie chciało zaistnieć w polityce. W polskim systemie politycznym niepartyjne stowarzyszenia nie startują w wyborach do Sejmu. Tu musi być rejestracja, partia polityczna. Z rozmów z konstytucjonalistami, które przeprowadził portal fpg24.pl, wynika, że nawet niektórzy profesorowie konstytucjonaliści proszą o… czas, aby wydać opinie, czy rejestracja stowarzyszeń, a następnie – przekształcenia ich automatycznie w kandydatów w wyborach do parlamentu – będzie możliwa. Rozmawialiśmy o tym z min. prof. Ryszardem Piotrowskim oraz prof. Marcinem Matczakiem.

– Kandydować można, ale pieniądze z budżetu dostają tylko partie. Niemniej ruch obywatelski na pewno warto tworzyć – uważa prof. Matczak.

Inni kazali nam czekać na opinię. Dlaczego? Bo w piątek wieczorem Rafał Trzaskowski miał wielki wiec w Gdyni, gdzie finalizował swą kampanię wyborczą i gdzie powiedział, że z jego partii lub ruchów poparcia dla niego zostanie utworzony Ruch Obywatelski. Czyli co? Jeszcze nie wiadomo.

A to dlatego, że Platforma Obywatelska nie wie, w którą stronę ma iść. Wielu w partii mówi o tym, że trzeba zmienić szyld, czyli nazwę. Bo, jak twierdzą, „projekt Platforma Obywatelska” się wyczerpał. Czemu? Ano dlatego, że ludzie, zwłaszcza młodzi, nie chcą głosować na stary szyld „PO” . Mają dosyć oddawania głosów na partię, która niewiele im daje, a proponuje zupełnie to samo, co kiedyś: pracuj, weź kredyt, a potem zobaczymy, ile jesteś wart.

Tak bowiem przemawiał do młodych Bronisław Komorowski jako kandydat na prezydenta w 2015 r. i, w opinii wielu, przez to wybory przegrał. Ale to historia. A teraz?

Teraz nie wiadomo. Jak wynika z naszych rozmów, Platforma nie bardzo wie, w którą stronę ma iść i nie wie też, kto wchodzący w skład Koalicji Obywatelskiej de facto będzie jej sojusznikiem. Lewica? Raczej nie. Wystarczyło posłuchać Włodzimierza Czarzastego, który mówił: „ Powiedzcie swoim głupawym wyznawcom, żeby przestali opluwać Roberta [Biedronia– przyp. red]”. Albo mówił , że ci, którzy oskarżają wszystkich poza sobą za przegraną Trzaskowskiego, to „debile”, które to słowa kierował wprost do szefów partii i kampanii Trzaskowskiego.

Również wywołani do odpowiedzi przez władze Platformy szefowie PSL oraz sam Szymon Hołownia, którym PO zarzuca nie dość mocne zaangażowanie w kampanię Trzaskowskiego, raczej nie czują się winni. Zresztą oba stronnictwa zamierzają iść swoją drogą. I wcale nie razem z Platformą ani Koalicją Obywatelską.

INNE Z TEJ KATEGORII

Polacy przestali się bać i pokochali… pożyczki

Banki, SKOK-i i firmy pożyczkowe od kilku miesięcy zbierają solidne żniwo. Polacy zadłużają się coraz szybciej i na coraz większe kwoty.
2 MIN CZYTANIA

Polacy należą do europejskich pracusiów

Od lat systematycznie rośnie w Unii Europejskiej odsetek pracujących osób w wieku produkcyjnym. Polska zajmuje w tym aspekcie jedno z czołowych miejsc w UE.
2 MIN CZYTANIA

Blisko 67 proc. Polaków odczuwa syndromy depresji. Ile traci na tym gospodarka?

Jak wynika z najnowszego raportu, obecnie 66,6 proc. dorosłych Polaków odczuwa przynajmniej jeden z syndromów najczęściej kojarzonych z depresją. Autorzy badania ostrożnie szacują, że gospodarka traci na tym ok. 3 mld zł rocznie. I to wyliczenie zakłada tylko nieobecność w pracy osób doświadczających epizodów depresyjnych i zaburzeń depresyjnych nawracających.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Premier Morawiecki: To będzie potężny impuls dla Polski

125 miliardów euro w bezzwrotnych dotacjach i 34 miliardy euro pożyczek na korzystnych warunkach – tak dla Polski łącznie przekładają się ustalenia unijnego szczytu. Są to pieniądze z funduszu odbudowy oraz unijnego budżetu na lata 2020-2027.
4 MIN CZYTANIA

Prezes PiS potwierdził informacje o rekonstrukcji rządu

Mateusz Morawiecki zostaje na stanowisku – oznajmił prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Tym samym przeciął liczne spekulacje medialne mówiące o odejściu premiera.
< 1 MIN CZYTANIA

Rząd chwali się powstrzymaniem fali zamykania firm

Rząd podaje, że zatrzymał falę zawieszania działalności bądź zamykania polskich małych i średnich firm, która trwała od początku pandemii. – Dane z lipca są takie, że mamy mniej wniosków o zawieszenie, a nowych firm mamy więcej – powiedział w Sejmie wiceminister rozwoju Marek Niedużak.
< 1 MIN CZYTANIA