Wiosna powinna sprzyjać pracownikom. Największy wpływ na poprawę ich sytuacji będą mieli duzi i średni pracodawcy. To oni najczęściej planują wzrost zatrudnienia w II kwartale – pisze “Rzeczpospolita”.

pracownicy fizyczni lockdowny - grafika wpisu

Co dziesiąta firma planuje w II kwartale wzrost zatrudnienia. To najwięcej od początku pandemii. Zwolnienia planuje natomiast tylko 3 proc. firm, najmniej od wiosny 2020 r. – czytamy w “Rzeczpospolitej”.

Z najnowszych danych kwartalnego barometru agencji zatrudnienia ManpowerGroup wynika, że liderem rekrutacyjnego ożywienia będzie budownictwo. Tutaj prawie co piąty pracodawca zamierza w najbliższych tygodniach rekrutować nowych pracowników.

– Pozytywna zmiana, jaką obserwujemy w wynikach naszego badania, to również rosnąca przewaga firm, które chcą zwiększać zatrudnienie, nad tymi, które planują redukcje etatów. Mamy też relatywnie niski odsetek przedsiębiorstw, które nie znają swoich planów personalnych na najbliższe trzy miesiące, co może potwierdzać, że wiele polskich organizacji nauczyło się funkcjonować w pandemii, a skala niepewności i dynamiki zmian na rynku jest mniejsza niż wiosną i latem ubiegłego roku – ocenia szefowa ManpowerGroup w Polsce.

Dziennik zaznacza też, że z optymizmem zaczęły II kw. firmy produkcyjne. Wśród nich co szósta chce teraz zwiększać zatrudnienie. Poprawie koniunktury na rynku pracy powinno sprzyjać także ożywienie w pracach sezonowych, szczególnie w budownictwie. To właśnie ten sektor będzie liderem wiosennego ożywienia w rekrutacji – prawie co piąta firma budowlana zamierza w najbliższych tygodniach rekrutować nowych pracowników. Niewiele rzadziej takie plany deklarują firmy produkcyjne, wśród których co szósta chce teraz zwiększać zatrudnienie. Jak przypomina Marek Rozkrut, partner, główny ekonomista i szef Zespołu Analiz Ekonomicznych EY Polska, większość produkcji przemysłowej trafia na eksport, który okazuje się być głównym motorem wzrostu polskiej gospodarki.

“Większej liczby ofert można się też spodziewać w handlu detalicznym. W dużo gorszym nastroju są pracodawcy z mocno dotkniętej pandemią branży restauracyjno-hotelarskiej, gdzie najwięcej (8 proc.) firm planuje teraz zwolnienia” – pisze “Rz”.

 

więcej na rp.pl