Władze w Rzymie, Berlinie i Wiedniu zgodziły się na regulowanie opłat za rosyjski gaz w rublach.

Tym samym państwa te spełniły żądanie Władimira Putina, które postawił w drugiej połowie marca.

Na drugim biegunie stoją takie państwa jak Polska, Bułgaria czy Finlandia, które po sprzeciwie wobec akceptacji warunków Moskwy zostały odcięte od dostaw rosyjskiego surowca.

Unia Europejska wyraziła sprzeciw wobec podporządkowaniu się zasadom jednostronnie ustalonym przez Putina, które łamią wcześniejsze ustalenia dotyczące rozliczeń za gaz. Wydane przez Brukselę wytyczne w tej sprawie były jednak niejasne i dające różne możliwości interpretacji oraz miały charakter ustny, bez potwierdzenia w konkretnym dokumencie. Źródła serwisu euractiv.com twierdzą, że celowo mają one tak nieoczywisty kształt, aby zostawić furtkę na swobodne działanie państwom chcącym robić interesy z Rosją.

Obecnie Komisja Europejska utrzymuje, że „nie jest wskazane”, aby importerzy gazu otwierali rublowe konta w Gazprombanku, które służą do płacenia za surowiec w tej walucie.

Poprzedni artykułChiny korzystają z promocji na rosyjską ropę
Następny artykułOd ospy do małpiego rozumu