fbpx
czwartek, 25 kwietnia, 2024
Strona głównaBiznesWspólne kuchnie sposobem na obniżenie kosztów

Wspólne kuchnie sposobem na obniżenie kosztów

Wspólne kuchnie to elastyczny, skalowalny i niedrogi sposób na wynajem powierzchni, gdy baru czy małej restauracji – szczególnie w czasach ograniczeń pandemicznych – nie stać na utrzymywanie własnej kuchni. Nie tylko Amerykanie pokazują, jak można się bronić przed kosztami ograniczania biznesu HoReCa, gdy nadchodzi nowa „fala” zakażeń COVID-19, a państwa reagują często niewspółmiernymi do tego restrykcjami.

Kalifornijski zakład w Pasadenie, należący do firmy Kitchen United, grupuje pod swoim dachem aż sześć bardzo różnych marek restauracyjnych, a wkrótce będzie ich więcej. Każda restauracja dzieli większą salę z inną marką, ale ma też do dyspozycji niewielką, własną przestrzeń w oddzielnych pomieszczeniach, wyposażoną w zlewy, lodówki itp… Każda linia produkcji jedzenia jest w USA licencjonowana i utrzymywana oddzielnie, poddając się standardom oceny ze strony surowych kontrolerów departamentu zdrowia itp. Jest to model biznesowy, opisywany jako idealny nie tylko dla firm cateringowych, konceptów pop-up i start-upów, ale także dla znanych już marek, które chcą się dalej rozwijać realizując dostawy na nowe tereny.

Jak to działa w USA?

Kitchen United (KU), organizator wspólnej kuchni, posiada własny personel, w tym pomocników kucharzy, sprzątaczy itp., a także zapewnia całe standardowe wyposażenie. Poszczególne marki restauracyjne, cateringowe czy bistro odpowiadają jednak już same za każdy dodatkowo wstawiony, specjalistyczny sprzęt. Dzięki zaawansowanemu, zintegrowanemu systemowi informatycznemu, który konsoliduje wszystkie zamówienia w jednym punkcie, zarówno w obiekcie, jak i za pośrednictwem infolinii restauracyjnych, zamówienie z takiej wspólnej kuchni jest realizowane w czasie do piętnastu minut.

W zakładzie w Pasadenie znajduje się także mały sklep detaliczny, do którego klienci przychodzą po odbiór zamówionego przez internet lub telefon towaru. Mogą też tam złożyć zamówienie w zautomatyzowanym kiosku.

Wspólną kuchnię można prowadzić przy pomocy zaledwie kilku pracowników. To pozwala znacząco obniżyć koszty pracy, obsługując około 100 zamówień dziennie. W razie większych obrotów można zatrudnić dodatkowe osoby.
Chcąc stać się jedną z marek KU, trzeba mieć swój koncept gastronomiczny. Jeżeli zostanie on przez firmę KU zaaprobowany, restauracja rejestruje się jako członek KU i może już zacząć korzystać z jego usług.

Także w Indiach

Pomysł wspólnych kuchni nie jest zastrzeżony tylko dla Amerykanów. Podjęto go też np. w Indiach, gdzie znani szefowie kuchni i przedsiębiorcy-restauratorzy coraz częściej wynajmują w pełni wyposażone lub „inkubowane” kuchnie, aby uniknąć wysokich kosztów zakupu własnych urządzeń do gotowania. We w pełni wyposażonych kuchniach komercyjnych mogą wynająć wszystko, czego tylko potrzebują – od patelni i garnków po piekarniki, lodówki, zamrażarki i inne urządzenia.
– Z takich obiektów korzystają też niezależni kucharze i osoby, które robią sporadyczne imprezy. Ma to ogromny sens komercyjny, ponieważ koszty infrastruktury są wysokie w miastach takich jak Bombaj – powiedział dziennikowi „The Economic Times” restaurator Marut Sikka, który korzystał ze wspólnych kuchni komercyjnych, gdy zaczął obsługiwać klientów spoza New Delhi.

W perspektywie kolejnej fali duszenia firm lockdownami i ograniczania liczby klientów mogących korzystać z placówek gastronomicznych (a więc i ich obrotów) pomysł wspólnych kuchni wydaje się być atrakcyjny do wprowadzenia także w Polsce.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

„Drapieżne koty” z Polski sprawdziły się na polu walki. Ukraińcy zwiększają zamówienia

Polskie wozy bojowe Oncilla, wyprodukowane przez firmę Mista ze Stalowej Woli, doskonale sprawdziły się na polu walki. Na froncie walczy już setka transporterów. Ukraińska armia zamówiła kolejną partię „drapieżnych kotów”.
2 MIN CZYTANIA

Polski drób niedługo znajdzie się na azjatyckich stołach

– Produkujemy rocznie trzy miliony ton mięsa drobiowego. To najwięcej w UE – zaznacza Dariusz Goszczyński, prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izba Gospodarcza (KRD-IG). Według niego, wysoka jakość rodzimego drobiu predestynuje go do sprzedaży nawet na tak wymagających rynkach jak Japonia czy Hongkong.
4 MIN CZYTANIA

Rosnące koszty działalności największym problemem mikroprzedsiębiorstw i małych firm

Ogólnie rosnące koszty prowadzenia działalności gospodarczej otwierają ranking obecnych obaw mikroprzedsiębiorstw i małych firm. Nieznacznie mniej wskazań dotyczy problemu nierzetelnych kontrahentów
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA