Wiele komentarzy wywołują występu sportowców urodzonych w USA, a reprezentujących na igrzyskach w Pekinie Chiny. Dużo mówi się o zdobywczyni złotego medalu w narciarskim freestylu – Eileen Gu i łyżwiarce figurowej Zhu Ji. Ich występom towarzyszą skrajne komentarze zarówno w Chinach, jak i w USA.

18-letnia Eileen Gu barwy narodowe zmieniła w 2019 roku. Miała wtedy 15 lat. Uznała, że będzie występować pod chińską flagą. Amerykanie uważają to za zdradę, bowiem to właśnie w USA trenowała od najmłodszych lat. Mama i dziadkowe sportsmenki są Chińczykami. Ona sama zna mandaryński i jak mówi, dlatego zdecydowała się na zmianę barw. Gdy zdobyła złoty medal w konkursie narciarskiego freestylu Big Air, przez chiński internet przetoczył się ogromny entuzjazm, gdzie zawodniczka nazywana jest „córką Pekinu” .

Platforma Weibo (podobna do zachodniego Twittera) stwierdziła, że jej serwery są tymczasowo przeciążone. Z 10 najpopularniejszych tematów na platformie pięć było poświęconych uwielbieniu 18-letniej mistrzyni. „Tata był na Harvardzie, mama na Uniwersytecie Pekińskim w Stanford, babcia była sportowcem. Jest piękna i ma klasę” – cytuje jeden z postów agencja Associated Press, który został udostępniony 86 tys. razy.

Ze względu na urodę Eileen Gu jest także nazywana „śnieżną księżniczką”. W kolejce do niej ustawiają się marki modowe, takie jak Victoria’s Secret, Tiffany & Co., Estée Lauder i Fendi, które często promowała przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi.

Kontrastowało to z chińskimi opiniami, jakie otrzymała inna urodzona w USA chińska olimpijka – łyżwiarka figurowa Zhu Yi, która została zaatakowana w mediach społecznościowych po tym, gdy podczas zawodów drużynowych przewróciła się i zajęła ostatnie miejsce w programie krótkim, w wyniku czego Chiny zajęły piąte miejsce w konkursie.

Weibo poinformowało, że w wyniku obraźliwych komentarzy zawiesiło 93 konta i usunęło 300 obraźliwych postów na temat olimpijki, która ma chińskich rodziców i urodziła się w Kalifornii. Zhou, jako Beverly Zhu, zdobyła tytuł najlepszego krajowego debiutu w USA.

Chińskie komentarze kpiły z niej, że upadła, podczas gdy inni krytykowali ją za to, że nie mówi płynnie po chińsku. „Nie ma następnego razu”, napisała jedna z użytkowniczek Weibo pod filmem, w którym Zhu płacze pod koniec swojego występu. „Jakie to haniebne”. Ten komentarz podobał się ponad 45 tys. razy. „Wróć do Ameryki” – czytamy w innym komentarzu, któremu towarzyszy emotikonka z flagą USA. Gdy krytyka internetowa dotycząca Zhu wzmogła się, Gu stanęła w obronie swojej, reprezentującej Chiny koleżanki.

Złość na Zhu podsycił prawdopodobnie epizod sprzed kilku tygodni, kiedy zakwalifikowała się do rywalizacji na igrzyskach olimpijskich. Pokonała wtedy dwóch innych łyżwiarzy w rywalizacji o ostatnie miejsce w chińskiej drużynie, które zdaniem wielu fanów należało się młodemu łyżwiarzowi, Chen Hongyi.

W komentarzach pojawia się także kwestia obywatelstwa obu zawodniczek. Zhu zrezygnowała z amerykańskiego obywatelstwa, aby rywalizować w chińskiej drużynie w Pekinie. Nie jest jasne, czy Gu zrobiła to samo; nigdy publicznie tego nie komentowała.

Zarówno Gu, jak i Zhu spotkały się z krytyką konserwatywnych polityków i mediów w Stanach Zjednoczonych w związku ze zmianą barw narodowych, które reprezentują.

Tucker Carlson, konserwatywny dziennikarz FOX News, nie szczędził Gu mocnych słów. Nazwał ją „narzędziem ludobójczego, komunistycznego, łamiącego prawa człowieka kraju”. Razem ze swoim rozmówcą Willem Cainem grzmiał, że to zdrada kraju. „Młodzi ludzie robią głupie rzeczy, ale kiedy to oglądamy, nie powinniśmy tego bronić” – stwierdzili. Nazwali też wstydem fakt, że – ich zdaniem – Gu robi to dla pieniędzy (sponsorów).
Sama Eileen Gu nie zareagowała na to zbyt żywiołowo. Uznała, że koncentruje się tylko na sporcie i chce być wzorem do naśladowania.

Associated Press/KR

 

Poprzedni artykułPodwyżka stóp zjada oszczędności Polaków. „Niwelują tarcze antyinflacyjne” – ostrzega Konfederacja Lewiatan
Następny artykułRekordowa kara od UOKiK dla spółki Neuca. Za co?