Fot. Pixabay

Zainicjowany niedawno pilotażowy program Banku Gospodarstwa Krajowego ma ułatwić rolnikom oraz przedsiębiorcom z sektora przetwórstwa rolno-spożywczego dostęp do kredytów inwestycyjnych i obrotowych. Na gwarancje ich spłaty przeznaczono 50 mln euro, a środki ze specjalnego funduszu FGR (Fundusz Gwarancji Rolnych) pozwolą na ich udzielenie do wys. ok. 839,7 mln zł, zabezpieczając spłatę kredytów o wartości ok. 1,1 mld zł.

Także dla drobnych rolników

Fundusz Gwarancji Rolnych to pierwszy na rynku fundusz gwarancyjny dostępny dla rolników – producentów tzw. produkcji podstawowej. Jest adresowany nie tylko do dużych firm sektora rolno-przetwórczego, ale mogą z niego korzystać także indywidualni rolnicy, prowadzący swoje rodzinne „firmy”. Pieniądze na ten cel zostały wydzielone z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW). Wartość projektu to 50 mln euro, z czego 31,8 mln euro pochodzi z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Zaletą gwarantowania z FGR jest to, że rolnik wszelkie formalności związane z pozyskaniem i wystawieniem gwarancji do kredytu obrotowego lub inwestycyjnego załatwi w swoim banku. Należy zgłaszać się po nie do banków uczestniczących w programie, pośród których jest wiele banków spółdzielczych, ale i komercyjnych. – Jeśli gwarancje BGK znajdą uznanie wśród rolników i będą z nich korzystać, nie wykluczamy wzrostu alokacji i zwiększenia skali działania Funduszu. Chcę przy tym podkreślić, że są one bezpłatne – informuje Halina Wiśniewska, dyrektor Departamentu Gwarancji i Poręczeń w BGK.

Dla kogo? Jak to działa?

Z gwarancji mogą skorzystać producenci podstawowej produkcji rolnej, przedsiębiorcy przetwarzający i wprowadzający do obrotu zarówno produkty rolne, ale również te, które powstają w wyniku przetwarzania produktów rolnych. Ułatwiają one dostęp do kredytu przedsiębiorcom nie dysponującym odpowiednim zabezpieczeniem kredytu. Chcąc go uzyskać, nie muszą zastawiać w banku swojego majątku. Z gwarancją BGK kredyt dostaną, mając nawet bardzo krótką historią kredytową, na którą uwagę zwracają wszystkie banki.

Gwarancja BGK jest rzeczywiście bezpłatna. Zabezpieczy kredyt do wys. 80 proc. jego wartości. Maksymalna jej kwota zabezpieczonego kredytu to 5 mln zł dla rolnika lub 10 mln zł dla przetwórcy, z zastrzeżeniem dostępnego dla przedsiębiorcy limitu pomocy de minimis. Można ją otrzymać na okres do 183 miesięcy (albo 120 m-cy w przypadku gwarancji stanowiącej pomoc de minimis) – dla kredytu inwestycyjnego, lub 51 m-cy – dla kredytu obrotowego i obejmuje okres kredytowania (plus 3 miesiące dodatkowo, gdyby pojawiły się jakieś problemy). Przy kredytach obrotowych gwarancja z FGR nie może objąć kredytu wyższego niż 200 tys. euro (w przeliczeniu na PLN, wg kursu średniego NBP z dnia udzielenia gwarancji). Pomoc, z którą wyszedł rząd z udziałem BGK, ma charakter pomocy publicznej lub pomocy „de minimis”.

Kika słów o rolnictwie

Dlaczego jest to tak ważne? Nie wszyscy może zdają sobie z tego sprawę, że produkcja i sprzedaż produktów rolnych charakteryzuje się sezonowością rzadko spotykaną w innych sektorach gospodarki. Rolnik zasiewa w określonych miesiącach. W innych zbiera plony, czasem magazynuje i nie od razu sprzedaje. Potem czeka na zapłatę. Podobnie rzecz ma się z hodowlą. Pomiędzy poszczególnymi etapami produkcji rolnej może mieć problemy ze spłatą zobowiązań. Bo chociaż ma pieniądze i to często niebagatelne, to są one jeszcze tylko zapisem „na papierze”. Są obiecane, zaś wszystkie rachunki musi płacić na bieżąco. Jeśli więc nie spłaca faktur, czy kredytów, to na ogół nie dlatego, że nie chce tego robić, tylko w danym momencie po prostu nie ma z czego, bo na pieniądze wciąż czeka.

Produkcja rolna jest również zagrożona różnymi niespodziewanymi zdarzeniami, przede wszystkim klęskami żywiołowymi. Dlatego tak ważne jest mądre i dostateczne zabezpieczenie spłaty kredytów, także tych zaciąganych na nowe inwestycje w gospodarstwie.