fbpx
poniedziałek, 17 czerwca, 2024
Strona głównaTransportZakaz wjazdu pojazdów spalinowych uderzy także w przedsiębiorców

Zakaz wjazdu pojazdów spalinowych uderzy także w przedsiębiorców

Warszawska strefa czystego transportu została zaprojektowana bezmyślnie i zbyt szeroko. Radni, którzy przegłosowywali ją na wniosek prezydenta stolicy, najwyraźniej zapomnieli, że dojazdu do sklepów, instytucji czy firm potrzebują także dostawcy towarów i niezbędnych usług.

Przeciwnicy Strefy Czystego Transportu (SCT) wyznaczonej w Warszawie uważają, że nic nie uzasadnia aż tak szerokich granic tej strefy, a zakaz wjazdu dla pojazdów spalinowych odbije się niekorzystnie na przedsiębiorcach realizujących dostawy do stolicy. STC zaprojektowano na dodatek bezmyślnie, bo SCT obejmuje np. Wisłostradę, która jest nie tylko drogą przelotową, ale także dojazdową dla mieszkańców chcących szybko załatwić ważne sprawy w centrum.

– Nawet jeżeli ktoś nie będzie mieszkał w SCT, to i tak nie będzie mógł przejechać przez swoje miasto inaczej niż obwodnicą – oświadczył po posiedzeniu Rady Miejskiej Paweł Skwierawski, działający z inicjatywy mieszkańców Warszawy „StOP korkom”.

Według stołecznego działacza wymyślona przez warszawski Ratusz strefa zakazu wjazdu dla starszych aut została oparta na micie o „trujących i zabijających samochodach”.

Ogromne koszty dla transportu

Tak szeroko zakreślona SCT dla przecież nie zabytkowych, ale całkiem sprawnych pojazdów, zmusi prowadzących działalność gospodarczą (również na rzecz mieszkańców SCT) do nadzwyczajnych i znacznych wydatków na nowe pojazdy dostawcze zgodne z tzw. normą Euro 6. Zdaniem porozumienia „StOP korkom” strefa wygeneruje koszty zarówno dla dużych przedsiębiorców obsługujących budowy, dostarczających prefabrykaty, jak i dla mniejszych firm, w tym przeprowadzkowych, kurierskich oraz np. dostarczających meble, sprzęty AGD i mniejsze produkty codziennego użytku, a także dla właścicieli stoisk na warszawskich targowiskach. Przedsiębiorcy ci będą mieli wybór: albo zaprzestać działalności i gdzie indziej świadczyć usługi, albo dostosować się, kupując za niemałe kwoty nowe pojazdy spełniające normy środowiskowe.

Ci przedsiębiorcy, których będzie stać na kupno nowych pojazdów, oczywiście koszt ten przerzucą na mieszkańców miasta. Ucierpią wszyscy, łącznie z osobami, które nigdy nie miały prawa jazdy i przemieszczają się tylko komunikacją miejską czy na jednośladach.

Pandemia ograniczyła „trucie”?

Pewnym punktem odniesienia do rozstrzygania, czy zakaz transportu w miastach ogranicza zanieczyszczenie powietrza była „pandemia” koronawirusa. Według wyliczeń Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) emisje z transportu europejskiego rosły średnio o 1,7 proc. rocznie od 1990 do 2022 r. Podczas samej osławionej pandemii globalna aktywność transportu drogowego spadła o prawie 50 proc. – w porównaniu do średniej z 2019 r. W szczytowym momencie lockdownów, czyli w marcu 2020 r., emisje spalin także spadły o około połowę. Trudno zresztą się temu dziwić, skoro nie przemieszano się autami do pracy i zmalał transport do sklepów i galerii handlowych, więc adekwatnie mniej gazów wydobywało się z rur wydechowych pojazdów. Z kolei samego dwutlenku węgla (CO2) pochodzącego z sektora transportowego było w 2021 r. – czyli już po zakończeniu większości lockdownów – nadal o 6 proc. mniej w przebadanym powietrzu niż w 2005 r. Po całkowitym odtrąbieniu końca pandemii COVID-19, czyli w 2022 r., nastąpiło oczywiste ożywienie w działalności transportu pasażerskiego i towarowego. Doprowadzić to miało do wzrostu emisji CO2 z transportu o 3 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.

NZE dla miast

Ekologiczne założenia mają obligować do tego, żeby emisje z transportu spadały o ponad 3 proc. co roku – aż do 2030 r. Aby wypełnić założenia unijnego scenariusza tzw. Net Zero Emissions (NZE) miasta powinny konsekwentnie wprowadzać strefy czystego transportu, do których nie wolno wjeżdżać pojazdom spalinowym.

Unia Europejska dąży do wprowadzenia w krajach unijnych całkowitego zakazu sprzedaży nowych samochodów z silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi, który miałby obowiązywać od 2035 r. Niemniej już pięć krajów planuje opóźnić przejście na samochody elektryczne o pięć lat. Są to Włochy, Portugalia, Słowacja, Bułgaria i Rumunia. Jako argument przemawiający za opóźnieniem podają „znaczące różnice” w sile nabywczej między krajami UE.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Czas na XXI wiek w kolejowym bezpieczeństwie

W Polsce około 40 proc. linii kolejowych ma zostać wyposażone w Europejski System Sterowania Pociągiem (ETCS). Jest on potocznie nazywany sygnalizacją kabinową i gwarantuje między innymi to, że pociąg nie przejedzie „czerwonego światła”.
8 MIN CZYTANIA

Ile oszczędzasz, dojeżdżając do pracy autem? Samochód wciąż jest konkurencyjny

Auta są passé? Takie można odnieść wrażenie, obserwując przyjmowane polityki, jak np. planowany podatek samochodowy, zakaz sprzedaży aut spalinowych, czy strefy czystego transportu. Z drugiej strony liczba nowo rejestrowanych aut w Polsce rośnie. Warsaw Enterprise Institute przeanalizował korzyści, które z posiadania aut odnoszą obywatele, a które umykają urzędnikom.
3 MIN CZYTANIA

Polskie autobusy wodorowe podbijają Europę!

Kolejne miasta z państw zachodniej Europy składają zamówienia na nowoczesne autobusy polskiej marki Solaris napędzane ogniwem wodorowym.
< 1 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA