fbpx
piątek, 14 czerwca, 2024
Strona głównaHistoriaZdrada w Abbeville i defilada oprawców II Rzeczypospolitej

Zdrada w Abbeville i defilada oprawców II Rzeczypospolitej

22 września 1939 r. w Brześciu nad Bugiem odbyła się wspólna defilada wojsk niemieckich i sowieckich. Wehrmacht i Armia Czerwona urządziły pokaz siły i tryumfu nad narodem polskim. Sygnałem do zadania ciosu czerwonym sierpem w plecy II RP była zdrada w Abbeville.

Kiedy 17 września 1939 r. ranny gen. Konstanty Plisowski wydał rozkaz opuszczenia Brześcia i ewakuacji do miasta wkroczyły wojska niemieckie pod dowództwem Heinza Guderiana. Zgodnie z postanowieniami paktu Ribbentrop-Mołotow zajęty przez Wehrmacht Brześć niebawem został przekazany Armii Czerwonej, która tego samego dnia (17 września) przekroczyła granicę II RP zadając czerwonym sierpem cios w plecy naszego państwa.

Oczywiście preludium do defilady oprawców II RP był pakt Ribbentrop-Mołotow, który przesądził nasz los. Przesądził wobec tego, co nastąpiło – czyli wobec pozostawienia Polski przez jej aliantów i de facto… zdrady w Abbeville. O co chodzi?

Pakty, jak uczy historia, wypełnia się wtedy, kiedy korzyść w jej wypełnieniu widzą obie zawierające je strony. Kto, jak kto, ale Rosjanie zasłużyli na miano wiarołomców. W XVII-wiecznej Rzeczypospolitej ukuło się nawet powiedzenie „grecka wiara”, które odnosiło się do historii wytyczania granicy po pokoju polanowskim 1634 r., i niedotrzymywania słowa przez Rosjan (prawosławnych, czyli jak się mówiło, greckiej wiary). Dlatego też nie należy się zbytnio dziwić furii Adolfa Hitlera wobec swojego sojusznika Stalina, kiedy mimo wielokrotnych ponagleń Armia Czerwona nie atakowała Polski. Stalin, jak przystało na wyrafinowanego lisa, nie chciał wchodzić do kurnika, w którym mógł dostać łomot. Wszak sytuacja w Polsce w przypadku wypełnienia przez Anglię i Francję sojuszniczych zobowiązań mogła nastręczyć Armii Czerwonej niemało kłopotów.(Stalin doskonale pamiętał rok 1920).

Tymczasem nasi sojusznicy miast zaatakować III Rzeszę, postanowili także czekać i konferować. Mimo faktu, iż Polska ciężko krwawiła i nie skapitulowała po tygodniu (byłoby wtedy wytłumaczenie: nie zdążyliśmy), Anglia i Francja, a dokładniej Najwyższa Rada Wojenna złożona z przedstawicieli mocarstw zachodnich zebrała się na konferencji w Abbeville, gdzie zdecydowano się na wstrzymanie ograniczonej ofensywy lądowej. Francuzi i Brytyjczycy arbitralnie zadecydowali, że klęska Polski jest przesądzona. Bez kontaktu z sojusznikiem i bez odpowiednich informacji na temat przebiegu walk z niemieckim agresorem. W praktyce oznaczało to pozostawienie Polski bez obiecanej pomocy i skazanie jej na zajęcie przez Niemców.

O wynikach konferencji nie poinformowano rządu polskiego, co czyni sprawę jeszcze bardziej kontrowersyjną. W tym czasie Wojsko Polskie toczyło bowiem bardzo zacięte walki nad Bzurą i oczekiwało na odciążającą ofensywę sojuszników na froncie zachodnim. Plany obrony Polski były bowiem układane w odniesieniu do ówczesnej sytuacji polityczno-militarnej, z uwzględnieniem obiecanej pomocy brytyjskiej i francuskiej. Niestety – nic z tego. Dzięki (jak zwykle) szpiegom, o wynikach konferencji szybko dowiedział się Stalin. Polakom nie przyszło do głowy, żeby szpiegować sojuszników (widocznie zawsze trzeba stosować zasadę ograniczonego zaufania) i polska armia nadal czekała na pomoc.

Spotkanie żołnierzy Wehrmachtu i Armii Czerwonej niedaleko Brześcia, 20.09.1939 r./Wikimedia Commons

Tymczasem Stalin 13 września 1939 r. nakazał poprzecinanie zasieków na granicy z Polską, a (dopiero) 17 września zaatakował Polskę. (Określenia typu „Armia Czerwona wkroczyła” są w tym kontekście nie na miejscu).

Obrady Najwyższej Rady Wojennej są powszechnie uznawane za zdradę sojusznika, zwłaszcza w obliczu niezaproszenia Polaków do rozmów, a następnie braku informacji o ich rezultatach. O tym wydarzeniu mówi się zbyt mało. W konsekwencji doszło do okupacji nie tylko Polski, ale niemal połowy Europy przez wojska niemieckie (i włoskie) i drugiej połowy przez Armię Czerwoną. Polityka ustępstw znowu się nie sprawdziła.

O tym jak wyglądała w praktyce okupacja Armii Czerwonej i na czym polegał komunistyczny terror możemy się dowiedzieć ze stron powieści i reportaży Józefa Mackiewicza. Bez wątpienia największego pisarza polskiego XX wieku.

„Józef Mackiewicz. W poszukiwaniu prawdy”, reż. J. Mańka, 22.09.2023, godz. 23.30 – TVP Historia

 

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Pamięć i przestroga: Konfederacja targowicka, czyli krótka historia zdrady

Miesiąc maj większości Polaków kojarzy się z rocznicą uchwalenia Konstytucji w 1791 r., rokrocznie uroczyście obchodzoną w naszym kraju. Jednak maj to także (niestety) miesiąc, w którym część zaprzedanej magnaterii zawiązała konfederację targowicką, która do dziś jest synonimem zaprzedania i hańby. Historię zdrady narodowej doskonale opisał przedwojenny historyk Władysław Smoleński w dziele „Konfederacja targowicka”.
4 MIN CZYTANIA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA

Konstytucja 3 Maja nie była pierwszą w Europie? Wzorowała się na konstytucji Rzeczypospoliej Pawłowskiej

4 kwietnia 1791 roku, miesiąc przed uchwaleniem Konstytucji 3 Maja, Sejm Rzeczypospolitej uchwalił konstytucję (położonej na Wileńszczyźnie) Rzeczypospolitej Pawłowskiej – miniaturowej chłopskiej republiki założonej przez ks. Pawła Ksawerego Brzostowskiego. Ten wizjoner jako pierwszy w Europie ustanowił prawa znoszące pańszczyznę, nadające wolność osobistą oraz formę samorządu.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Wiślana Procesja Eucharystyczna w Czerwińsku nad Wisłą

Długi weekend związany ze Świętem Bożego Ciała sprzyja poznawaniu mało znanych zakątków naszego kraju. Z pewnością warto odwiedzić Czerwińsk nad Wisłą, gdzie odbywa się jedyna w Polsce Wiślana Procesja Eucharystyczna. Przy okazji można poznać wiele tajemnic związanych z pięknym czerwińskim klasztorem położonym nad brzegiem Wisły.
5 MIN CZYTANIA

Pamięć i przestroga: Konfederacja targowicka, czyli krótka historia zdrady

Miesiąc maj większości Polaków kojarzy się z rocznicą uchwalenia Konstytucji w 1791 r., rokrocznie uroczyście obchodzoną w naszym kraju. Jednak maj to także (niestety) miesiąc, w którym część zaprzedanej magnaterii zawiązała konfederację targowicką, która do dziś jest synonimem zaprzedania i hańby. Historię zdrady narodowej doskonale opisał przedwojenny historyk Władysław Smoleński w dziele „Konfederacja targowicka”.
4 MIN CZYTANIA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA