fbpx
czwartek, 25 kwietnia, 2024
Strona głównaEnergetyka„Zielonym” Niemcom kończy się energia. A Polsce?

„Zielonym” Niemcom kończy się energia. A Polsce?

Niemiecki Federalny Trybunał Obrachunkowy wydał właśnie raport, w którym wyraża poważne obawy, że Niemcom grożą przerwy w dostawie prądu, a może nawet blackout.

Trybunał, będący rodzajem odpowiednika polskiej Najwyższej Izby Kontroli, nie pozostawia suchej nitki na prowadzonej obecnie przez federalny rząd polityce energetycznej. Przede wszystkim tempo rozbudowywania odnawialnych źródeł energii, w którym Niemcy przodują w Europie, może i tak nie wystarczyć dla zapewnienia stabilności energetycznej kraju. Zwłaszcza że wyłączyli z użytku swoje ostatnie elektrownie jądrowe, przy czym istnieje także coraz większa presja na wyjście również z węgla.

W opinii prezesa Federalnego Trybunału Obrachunkowego, w perspektywie długoterminowej poważnie zagrożone są terminowe dostawy energii zarówno do instytucji publicznych, jak i firm, i gospodarstw domowych. Na dodatek „zielona” polityka energetyczna skutkuje przerzucaniem jej kosztów na niemieckich obywateli, którzy płacą coraz wyższe rachunki za energię elektryczną. Stwarza to także niekorzystne, niekonkurencyjne warunki do prowadzenia działalności gospodarczej.

Dewastacyjne skutki transformacji energetycznej

W raporcie niemieckiego urzędu po raz pierwszy w historii debaty publicznej w Niemczech podkreślono, że rozwój źródeł i infrastruktury dla energii odnawialnych wiąże się także z… negatywnym wpływem na środowisko. Nikt bowiem nie bada niekorzystnego wpływu OZE na lokalne zasoby przyrodnicze, a ogromne fermy wiatrakowe oraz fotowoltaiczne oddziałują szkodliwie na różnorodność biologiczną. Skutki środowiskowe „zielonej” transformacji – z założenia – nie są w ogóle analizowane.

Trybunał poddał również krytyce tempo rozwoju sieci energetycznej. Obecne działania związane z wdrożeniem Energiewende (czyli zwrotem w kierunku energetyki odnawialnej i bezemisyjnej) uznał za niewystarczające, a zarazem niosące olbrzymie ryzyko nie tylko dla samej transformacji energetycznej, ale i dla dobrobytu niemieckich obywateli. W szczególności mało prawdopodobne jest osiągnięcie celów Energiewende w zakresie rozwoju energetyki wiatrowej oraz zbudowania na czas elektrowni rezerwowych.

Z kolei rozbudowa elektroenergetycznej sieci przesyłowej opóźniona jest już o siedem lat; brakuje ok. 6 tysięcy kilometrów sieci. Sama jej rozbudowa wymaga inwestycji o wartości ponad 460 mld euro do 2045 roku (ponad czterokrotnie większej, niż w latach 2007-2023), co obecnie wydaje się być rzeczą nie do zrealizowania.

Czy Polsce także grozi blackout?

„Polski system wytwarzania energii elektrycznej wciąż należy jeszcze do relatywnie starszych, o wysokim poziomie amortyzacji parku technologicznego. Średni wiek bloków w polskich elektrowniach wynosi ok. 40 lat, a tylko 10 proc. jest nowszych niż 10 lat” – czytamy w raporcie przygotowanym dwa lata temu przez niezależny Quant Tank – Instytut Debat Eksperckich i Analiz IDEiA .

Eksperci Instytutu wskazują, że rozwój energetyki odnawialnej powinien być powiązany z rozwojem energetyki atomowej, a nawet węglowej. Trudno wyobrazić sobie na przykład tak niezbędny rozwój rodzimego przemysłu zbrojeniowego bez zapewnienia dostaw węgla koksowniczego do hut.

Dalej w opracowaniu Quant Tanku czytamy, że „(…) ze względu na zmiany klimatyczne i rosnące zapotrzebowanie na energię, wzrasta w Polsce ryzyko blackoutu”.

Warto wiedzieć, że w grudniu 2021 roku Polska musiała pożyczać energię od Niemiec, Litwy, Szwecji oraz Ukrainy. Eksperci twierdzą, że jednak bardziej prawdopodobny od blackoutu jest brownout, czyli sytuacja, gdy nagle trzeba ograniczyć dostawy prądu dla dużych obszarów kraju. Także z tego powodu konieczne są duże inwestycje, które zapewnią stabilność dostaw energii elektrycznej do gospodarstw domowych, firm i instytucji publicznych.

„W przypadku braku nowych inwestycji prawdopodobieństwo blackoutu jest krytycznie wysokie już w perspektywie pięciu lat” – prognozuje Quant Tank – Instytut Debat Eksperckich i Analiz IDEiA. Dalej czytamy, że „nawet utrzymywanie obecnego poziomu inwestycji i remontów sprawia, że wysokie ryzyko niestabilności systemu pojawia się w perspektywie najbliższych dziesięciu lat”. W szczycie zimowego zapotrzebowania na energię newralgiczne były i będą także w przyszłości awarie starych bloków energetycznych.

Polska planowała uruchomienie swojego pierwszego reaktora jądrowego o mocy 1-1,6 GW w 2033 roku. Energetyka jądrowa ma potencjał do dostarczania dużej ilości energii bez emisji tak nie lubianego CO2. Jednak audyt tej inwestycji, projektowanej jeszcze przez poprzedni rząd, coraz bardziej się przedłuża. Energetyka jądrowa jest Polsce niezbędna. Odkładanie projektów ad calendas Graecas, brak prężnie podjętych inwestycji, doprowadzi pewnego dnia do energetycznej katastrofy.

(na podstawie faz.net oraz innych źródeł)
Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Mieszkańcy niemieckich miast żegnają się z gazem ziemnym

Największe niemieckie miasta muszą do 2026 r. przedstawić nowy plan ogrzewania budynków. Gaz ziemny, uważany w Niemczech za „szkodliwy dla planety”, będzie musiał ustąpić miejsca energii geotermalnej lub pompom ciepła.
4 MIN CZYTANIA

Amerykańskie wsparcie dla budowy SMR-ów w Polsce

Czyste, niedrogie i bezpieczne źródła energii jądrowej, tj. małe reaktory modułowe (SMR) w technologii BWRX-300, staną się niebawem jednym z filarów bezpieczeństwa i rozwoju Polski – przekonywali podczas wspólnej konferencji Atlantic Council, Orlen Synthos Green Energy oraz Nuclear Energy Institute przedstawiciele administracji rządowej oraz dyplomacji USA.
2 MIN CZYTANIA

Czy węgiel pozostanie w złożu?

Związkowcy sprzeciwiają się unijnej polityce energetyczno-klimatycznej, której rezultatem będzie zmniejszanie wydobycia węgla (w tym przypadku brunatnego) oraz redukcja zatrudnienia.
< 1 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA