Przedsiębiorcy alarmują, że nie zdążą z wdrożeniem zmian podatkowych zakładanych przez Polski Ład.

Pexels.com

Jak pisze czwartkowa „Rzeczpospolita” polscy przedsiębiorcy ciągle nie wiedzą, jak mają wyglądać planowane na 1 stycznia przepisy, bo Polski Ład jest dopiero w Senacie, a jego finalna wersja w najlepszym wypadku zostanie opublikowana dopiero w drugiej połowie listopada. Wiadomo natomiast, że rząd chce, aby już od początku nowego roku obowiązywały nowa zasada rozliczania składki zdrowotnej, zwiększenie kwoty wolnej i progu w PIT, ulga dla klasy średniej czy zmniejszenie limitu płatności gotówkowych.

– Biznes będzie miał zaledwie miesiąc na wdrożenie podatkowo-składkowej rewolucji. To niewykonalne – powiedziała „Rz” Marta Pożarowska z biura rachunkowego LexAntis.

Podobną opinię wyraził w rozmowie z „Rzeczpospolitą” ekspert Konfederacji Lewiatan Przemysław Pruszyński, a doradca podatkowa Eliza Krzywicka stwierdziła, że wszystko zależy od informatyków, którzy będą musieli przebudować programy informatyczne, a przecież sami nie są ekspertami podatkowymi i nie są w stanie przewidzieć wszystkich wariantów rozliczeniowych.

Sami przedsiębiorcy są bardzo zaniepokojeni zmianami, określając Polski Ład skomplikowanym, a nawet pełnym prowizorek.