Ministerstwo Finansów wyjaśniło ostatnio, jak gminy powinny stosować przepisy tarczy antykryzysowej dotyczące podatku od nieruchomości.

Przypomnijmy, że nowelizacja ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, czyli tzw. tarcza antykryzysowa, wprowadziła nowe przepisy w zakresie podatku od nieruchomości. Pozwalają one wprowadzić, w drodze uchwały, za część roku 2020, zwolnienia z podatku od nieruchomości: gruntów, budynków i budowli związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wskazanym grupom przedsiębiorców, których płynność finansowa uległa pogorszeniu w związku z ponoszeniem negatywnych konsekwencji ekonomicznych z powodu COVID-19. Rada gminy może też przedłużyć wskazanym grupom przedsiębiorców, których płynność finansowa uległa pogorszeniu w związku z ponoszeniem negatywnych konsekwencji ekonomicznych z powodu COVID-19, terminy płatności rat podatku od nieruchomości, płatnych w kwietniu, maju i czerwcu 2020 r., nie dłużej niż do dnia 30 września 2020 r.

Musi pogorszyć się płynność finansowa
To, na co warto w tym kontekście zwrócić uwagę, to fakt, że nowe przepisy pozostawiają gminie decyzję w zakresie określenia grup przedsiębiorców, którzy będą mogli skorzystać ze zwolnienia z podatku od nieruchomości. Jedynym kryterium jest, aby byli to przedsiębiorcy, których płynność finansowa uległa pogorszeniu w związku z ponoszeniem negatywnych konsekwencji ekonomicznych z powodu COVID-19. W tym przypadku pomocne może okazać się rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r. poz. 566), w którym ustanowiono czasowe ograniczenie prowadzenia przez przedsiębiorców określonych zakresów działalności. Bez wątpienia w przypadku tej grupy przedsiębiorców mamy do czynienia z pogorszeniem płynności finansowej, a zatem i możliwość wprowadzenia dla nich nowych zwolnień. Teoretycznie gmina może też poprzestać na przyznaniu ulg tylko tej grupie przedsiębiorców. Co jest oczywiście rozwiązaniem najprostszym.

Dlatego resort finansów jest zdania, że dodatkowe doprecyzowanie pojęcia pogorszenia płynności finansowej nie jest konieczne w tych przypadkach, gdy z oczywistych względów należy przyjąć, że nastąpiło pogorszenie sytuacji podatnika w związku z rozprzestrzenianiem się COVID-19, np. gdy podatnicy zostali zobowiązani do zamknięcia swojego zakładu, tak jak np. fryzjerzy, kosmetyczki, prowadzący hotele, restauracje i inne punkty gastronomiczne, sklepy w galeriach handlowych.

Równocześnie gmina może także grupę zwolnionych firm poszerzyć poza ramy wynikające ze wskazanego rozporządzenia. Jak wynika z wyjaśnień Ministerstwa Finansów, w przypadku tych podatników gmina możne wykorzystać lub zmodyfikować rozwiązania przyjęte w ustawie o COVID-19, w której zdefiniowane zostało pojęcie spadku obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19. Pogorszenie płynności finansowej jest bowiem ściśle związane ze spadkiem obrotów. Ale gmina może też posłużyć się własnymi kryteriami. Jakimi? Zależy to w tym przypadku wyłącznie od samej gminy. Ważne tylko, by kryteria te zostały dokładnie wskazane i opisane w uchwale.

Bez dokumentowania, ale z kontrolą
Co istotne, przepisy nie przewidują dokumentowania pogorszenia płynności finansowej podatnika, korzystającego z preferencji podatkowych w związku z uchwałą rady gminy wydaną na podstawie przepisów wprowadzonych do ustawy o COVID-19. Nie jest zatem wymagane złożenie oświadczenia przez przedsiębiorcę o pogorszeniu jego płynności finansowej.

Niemniej – jak wyjaśnia Ministerstwo Finansów – w przypadku, gdy możliwość skorzystania ze zwolnienia zostanie skierowana do grup przedsiębiorców, w przypadku których spełnienie warunku pogorszenia płynności finansowej nie będzie oczywiste (np. nie będą to grupy przedsiębiorców, którzy musieli zaprzestać prowadzenia działalności), gmina może w uchwale określić sposób udokumentowania pogorszenia płynności finansowej, np. poprzez złożenie oświadczenia w tej sprawie. Gmina może wówczas, w ramach swoich kompetencji, samodzielnie określić sposób udokumentowania pogorszenia płynności finansowej. Równocześnie resort finansów zalecił jednak maksymalne uproszczenie takich wymogów dokumentacyjnych, tak aby pomoc mogła być przyznawana w miarę szybko, podkreślając, że zasadność przyznania zwolnienia może być skontrolowana później. Wynika z tego, że gmina może przyznać zwolnienie na podstawie samego oświadczenia przedsiębiorcy, później jednak może skontrolować czy rzeczywiście nastąpiło pogorszenie jego płynności finansowej, i w przypadku, gdyby fakt taki nie miał miejsca cofnąć przyznaną pomoc z wszelkimi związanymi z tym konsekwencjami.