fbpx
środa, 21 lutego, 2024
Strona głównaBiznesCo zepsuje podwyżka płacy minimalnej?

Co zepsuje podwyżka płacy minimalnej?

Już w przyszłym roku czekają nas dwie podwyżki minimalnego wynagrodzenia. Pierwsza będzie historycznym krokiem w przepaść, druga utrwali fatalną nową i trudną sytuację, w której – z całą pewnością – część przedsiębiorców najzwyczajniej w świecie nie będzie potrafiła dalej wegetować (to chyba najlepsze określenie).

Już w nadchodzącym roku minimalne wynagrodzenie za pracę wyniesie 4242 zł brutto z początkiem stycznia i 4300 zł brutto już od lipca. Wzrośnie także minimalna stawka godzinowa dla umowy zlecenia, która wynosić będzie 27,7 zł brutto od 1 stycznia i 28,1 zł brutto od 1 lipca. Idziemy na zdecydowany rekord, bo stawki będą wyższe o około 20 procent względem obecnego stanu rzeczy.

Będzie płacz i zgrzytanie zębów

To chyba miłe, że dobroduszny rząd postanowił zadbać o pracowników, narzucając pracodawcom gigantyczną podwyżkę kosztów pracy? O dziwo, właśnie w ten sposób – co da się wyczytać śledząc losy tematu wzrostu minimalnego wynagrodzenia w sieci – myśli znacząca część Polaków. Każdy przecież chciałby zarabiać więcej. Może z perspektywy największych ośrodków ani kwota podwyżki, ani sama finalna stawka nie robią szczególnego wrażenia, ale nie samymi metropoliami Polska stoi.

Czy jednak naprawdę tak trudno wyobrazić sobie, co stanie się z Panią Zofią prowadzącą od 30 lat zakład fryzjerski w podlaskich Sejnach, który ledwo na siebie zarabia? Przypomnijmy, że Pani Zofia wciąż heroicznie legalnie zatrudnia młodą fryzjerkę Kasię, która otrzymuje dziś terminowo wynagrodzenie w wysokości 3600 zł brutto. Teraz Pani Kasia albo straci pracę, albo skorzysta z propozycji Pani Zofii, która będzie musiała płacić Pani Kasi pod stołem. Pani Zofia już od dawna chce zapłacić Pani Kasi więcej, ale – jak to mówią – z pustego to i Salomon nie naleje, a odkąd młodzi mieszkańcy opuścili Sejny wyjeżdżając na studia do Białegostoku, interes Pani Zofii kręci się mizernie.

Ktoś może powiedzieć, że ta historyjka to przecież sytuacja absolutnie wyjątkowa, że w podobnym położeniu jest dziś garstka firm, że podwyżka „wyczyści rynek” i tak dalej, i tak dalej. Fakty są jednak takie, że po zafundowanych Polakom lockdownach, Polskich Ładach i innych zabójczych formach „pomocy” szerokie grono firm dopiero powoli podnosi głowę, która ugięła się pod ciężarem zobowiązań kredytowych zaciągniętych po to, by jakoś trudny okres przecierpieć. Kiedy robiło się miło, okazało się, że Pani Zofia i wielu jej podobnych przedsiębiorców musiało mierzyć się choćby z rekordowymi rachunkami za energię. Pani Zofia to nie odosobniony przypadek. Czasem odnieść można wrażenie, że na decyzyjnym horyzoncie wciąż znajdują się tylko rynkowi giganci. Tymczasem około 98 procent firm w Polsce to mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa (ze zdecydowaną przewagą tych pierwszych), czyli twory gospodarcze najmniej odporne na kosztowe ciosy. Walka władzy z najmniejszymi firmami w kraju wygląda czasem jak sceny z Rocky’ego, czyli jedynego boksera, który, po serii prostych i sierpowych od swoich rywali, wciąż potrafił utrzymać się na nogach. Nie da się jednak ukryć, że obraz polskiej niewielkiej przedsiębiorczości zaczyna wyglądać dziś właśnie jak twarz Rocky’ego po walce z Ivanem Drago. Z tym, że Rocky wygrał.

Koloryzujesz, stary…

Tak? Według analiz InfoCredit, przytaczanych przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, w kwartałach I, II, i III 2023 roku odnotowano rekordową liczbę zawieszanych i likwidowanych działalności gospodarczych. W okresie od stycznia 2023 r. założono i wznowiono 368,7 tys. działalności, ale zawieszono i zamknięto 412,8 tys. firm. Najbardziej zauważalnie zwiększyła się liczba zamykanych działalności – z 357,3 tys. w roku 2022 do 393,7 tys. w ciągu trzech pierwszych kwartałów tego roku. W samym tylko III kwartale 2023 r. zawieszono 96,3 tys. działalności wobec 88,4 tys. przed rokiem i 72,7 tys. w 2021 r. Jak tak dalej pójdzie, niedługo nie będzie czego zbierać. I zabierać.

„Nic się nie da zrobić”

No nie… da się. Możemy zrobić wszystko, aby nie popełniać podobnych błędów w przyszłości – to raz. Dwa, możemy rozważyć rozwiązania alternatywne. Czy naprawdę tak niemożliwym działaniem jest regionalizacja wynagrodzeń minimalnych? Dlaczego kolejny raz fatalna metoda wyliczania minimalnego wynagrodzenia musi unifikować sytuację ekonomiczną Warszawy i Polańczyka, Krakowa i Kisielic czy Wrocławia i Siemiatycz? Czy ktoś pomyślał też o konsekwencjach spłaszczenia krzywej wynagrodzeń? Czy pomyślał ktoś, że może to stanowić czynnik zmniejszający motywację do podnoszenia kompetencji? Że może być to hamulec rozwoju? Co zepsuje podwyżka płacy minimalnej? Polskie przedsiębiorstwa.

Jacek Podgórski
Jacek Podgórski
Dyrektor Forum Rolnego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Członek zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych oraz zespołu problemowego ds. międzynarodowych Rady Dialogu Społecznego. Były dyrektor Forum Podatkowo-Regulacyjnego w Departamencie Prawa i Legislacji ZPP. Wieloletni dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej. Autor licznych publikacji z zakresu funkcjonowania gospodarki rolnej Polski i Unii Europejskiej. Były dziennikarz i felietonista.

INNE Z TEJ KATEGORII

Coraz więcej niewypłacalnych firm i branż

W 2023 r. niemal wszystkie branże i sektory polskiej gospodarki zanotowały wzrost niewypłacalności. Niepokojące jest zwłaszcza to, że w tym roku nie będzie lepiej.
4 MIN CZYTANIA

Polska eksportuje żywność na potęgę!

W 2023 roku padł kolejny rekord w eksporcie towarów rolno-spożywczych z Polski. To zasługa kilku czynników.
2 MIN CZYTANIA

Nowe regulacje, czyli nowy biznes

Zbliża się termin publikacji w Dzienniku Urzędowym UE nowelizacji dyrektywy w sprawie emisji przemysłowych, której najważniejsze zmiany będą musiały być wdrożone w stosunku do istniejących instalacji od 2026 r.
2 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Czego obawia się polski przedsiębiorca?

Ostatnie lata nie sprzyjały prowadzeniu biznesu. Z jednej strony liczne zawirowania o charakterze globalnym, z drugiej regionalnym, wreszcie pewna instytucjonalno-legislacyjna zawierucha skutecznie hamowały zapędy przedsiębiorczych firm. Negatywnych doświadczeń było tu bez liku, ale czy stały się one źródłem wiedzy na temat tego, co w zasadzie boli polskich przedsiębiorców?
6 MIN CZYTANIA

Sadownicy stracili, ale zarobili

Polska – co nie ulega wątpliwości – jest gigantem na światowym rynku produkcji jabłek. Poza Chinami, które od lat pozostają tu niedoścignionym czempionem, niezmiennie plasujemy się w okolicach podium, liderując przy tym europejskim zestawieniom.
3 MIN CZYTANIA

Europejska rewolucja dobrostanowa

Komisja Europejska wzięła na tapet kwestie związane z transportem zwierząt. Słusznie, bo obecnie obowiązujące w tym zakresie przepisy mają już 20 lat, a od tego czasu rynek przeszedł ogromną transformację. Warto jednak patrzeć autorom nowego prawa na ręce, bo już dziś widać, że wśród propozycji zmian znalazło się kilka „hitów”.
3 MIN CZYTANIA